Jak w praktyce liczy się głosy nad układem i jak się do tego przygotować?

E
Ela_z_kancelarii
17.05.2026 o 13:26
Prowadzę sprawę spółki, która jest przed głosowaniem nad układem i widzę sporo nerwów, bo zarząd nie do końca rozumie, jak liczy się większość wierzycieli i kwoty wierzytelności. Najwięcej wątpliwości mamy przy tym, czy przy podziale na grupy wierzycieli wynik liczy się osobno w każdej grupie, czy potem jeszcze łącznie dla całego układu. Dochodzi też kwestia KRZ, bo część wierzycieli jest mało aktywna i obawa jest taka, że zwyczajnie nie oddadzą głosu na czas. Zastanawiam się też, jak najlepiej przygotować firmę do samego głosowania, żeby nie obudzić się za późno z brakami w dokumentach albo błędami w spisie wierzytelności. Jak to wygląda u Was w praktyce, zwłaszcza gdy głosy kilku większych wierzycieli mogą przesądzić o całym układzie?

Dyskusja (9)

Najnowsze głosy
M
Mateusz81
18.05.2026 00:12
Z tego co widzę w praktyce, przy grupach wierzycieli kluczowe jest to, że większości liczy się co do zasady osobno w każdej grupie, a dopiero potem patrzy się, czy układ ma szansę przejść w całości bez konfliktu między grupami. Najwięcej problemów zwykle nie wynika z samego liczenia, tylko z tego, że dłużnik za późno porządkuje listę wierzytelności i zakłada, że bierni wierzyciele „jakoś się policzą”, a przy KRZ to potrafi zaboleć. Tu jest całkiem sensownie opisane, jak działa większość osobowa i kapitałowa, jak podejść do grup i co sprawdzić przed głosowaniem: Jak działa głosowanie nad układem w restrukturyzacji?. Pytanie, czy macie już rozpisane, w której grupie realnie jest ryzyko zablokowania układu?
T
TatianaUpadlosc
18.05.2026 18:26
W praktyce patrzy się na dwie większości jednocześnie: liczbę wierzycieli, którzy głosują za, i sumę ich wierzytelności. Przy grupach co do zasady wynik ocenia się w ramach każdej grupy osobno, a potem dopiero patrzy na całość układu, więc warto wcześniej dobrze rozpisać, kto realnie odda głos i z jaką kwotą. Przy mało aktywnych wierzycielach w KRZ przygotowanie techniczne i wcześniejszy kontakt z nimi naprawdę robi różnicę, bo samo „mają czas, to zagłosują” często się nie sprawdza. Podobny watek byl tez tutaj: Po czym realnie ocenić, czy firma w kryzysie ma jeszcze sens dalszego działania?.
S
Sylwia_88
20.05.2026 06:42
Dokładnie, najwięcej nieporozumień bierze się z tego, że wszyscy patrzą tylko na ogólny wynik, a przy grupach trzeba jednak bardzo pilnować tego, jak wychodzi głosowanie w każdej z nich. Do tego przy mało aktywnych wierzycielach trzeba wcześniej zadbać o porządek w dokumentach i komunikację przez KRZ, bo później robi się nerwowo i brakuje czasu na prostowanie braków. W praktyce dobre przygotowanie przed samym głosowaniem często decyduje bardziej niż same założenia układu.
R
Romek94
19.05.2026 11:58
W praktyce patrzy się jednocześnie na dwie większości: liczbę głosujących wierzycieli i sumę ich wierzytelności, więc samo „przegłosowanie” przez kilka podmiotów zwykle nie wystarcza. Przy grupach co do zasady wynik ocenia się w każdej grupie osobno, a potem dopiero patrzy, czy cały układ może przejść w takiej konfiguracji, więc warto wcześniej dobrze policzyć, gdzie realnie są głosy „za” i „przeciw”. Jeśli część wierzycieli jest bierna w KRZ, to tym bardziej trzeba wcześniej zadbać o komunikację i dokumenty, bo chaos organizacyjny potrafi bardziej zaszkodzić niż same warunki układu.
K
KonradKomornik
20.05.2026 23:08
Dokładnie tak to zwykle wygląda w praktyce, dlatego samo policzenie „ile osób jest za” bez spojrzenia na wartość wierzytelności potrafi mocno zmylić zarząd. Przy grupach trzeba pilnować wyniku w każdej z nich, a wcześniej dobrze przejrzeć listę wierzycieli, kompletność głosów w KRZ i to, kto realnie w ogóle będzie aktywny. Najwięcej stresu da się uniknąć, jeśli przed głosowaniem zrobi się sobie prostą symulację na konkretnych kwotach i wierzycielach.
M
MikolajRestruktKomornik
21.05.2026 17:26
W praktyce patrzy się na dwie większości jednocześnie: liczbę głosujących wierzycieli i sumę wierzytelności, które reprezentują, więc samo „przekonanie kilku dużych” albo „wielu małych” może nie wystarczyć. Przy grupach co do zasady wynik ocenia się w ramach każdej grupy osobno, a potem dopiero patrzy się, czy cały układ da się obronić w przewidzianym trybie, więc tu naprawdę warto wcześniej rozpisać sobie głosy i kwoty na spokojnie. Do tego trzeba dopilnować KRZ i kontaktu z wierzycielami, bo bierność części z nich często bardziej szkodzi organizacyjnie niż merytorycznie.
A
Aurelia_81
22.05.2026 08:58
Z praktyki warto sobie wcześniej zrobić prostą tabelę: kto ma jaką wierzytelność, w której jest grupie i czy realnie odda głos, bo wtedy od razu widać, gdzie może zabraknąć większości. Przy grupach wynik ma znaczenie osobno dla każdej z nich, więc nie wystarczy patrzeć tylko na ogólną kwotę zadłużenia. KRZ trochę porządkuje formalności, ale nie zastąpi wcześniejszego kontaktu z wierzycielami, zwłaszcza tymi mniej aktywnymi.
E
EwaUpadlosc
22.05.2026 18:48
W praktyce warto najpierw bardzo dokładnie uporządkować spis wierzytelności i podział na grupy, bo później każdy błąd potrafi zrobić zamieszanie przy liczeniu wyniku. Przy układzie patrzy się zarówno na liczbę głosujących wierzycieli, jak i na wartość wierzytelności, a przy grupach trzeba pilnować wyniku w każdej z nich, nie tylko ogólnego wrażenia, że „większość jest za”. KRZ też bym nie zostawiała na ostatnią chwilę, bo część wierzycieli budzi się dopiero pod koniec i wtedy zaczynają się pytania techniczne.
H
HalinaFirma
23.05.2026 12:20
W praktyce warto sobie wcześniej rozpisać głosy osobno dla każdej grupy, bo przy podziale na grupy wynik nie jest tylko jedną prostą sumą dla wszystkich wierzycieli. Patrzy się i na liczbę wierzycieli głosujących, i na wartość wierzytelności, więc jedna duża wierzytelność potrafi mocno zmienić obraz. Przy KRZ dobrze jest pilnować terminów i wcześniej uprzedzić mniej aktywnych wierzycieli, bo potem nerwy często wynikają nie z samego liczenia, tylko z braku oddanych głosów.