Czy rozwiązanie umowy leasingu może utrudnić oddłużanie firmy?

D
Darek_z_magazynu
22.07.2026 o 12:22
Prowadzę firmę magazynowo-transportową i mam problem z leasingiem na dwa samochody dostawcze, które są potrzebne do bieżących zleceń. Zaległości narastały przez kilka miesięcy, a leasingodawca zapowiedział możliwość rozwiązania umowy i odbioru pojazdów. Zastanawiam się, czy taka sytuacja może utrudnić późniejsze oddłużanie firmy albo rozmowy z innymi wierzycielami. Czy utrata przedmiotów leasingu jest traktowana jako dodatkowy problem przy próbie uporządkowania zadłużenia przedsiębiorstwa?

Dyskusja (6)

Najnowsze głosy
D
Damian_Upadlosc
22.07.2026 13:48
Z mojego doświadczenia utrata aut z leasingu potrafi mocno utrudnić oddłużanie, bo firma traci narzędzie do zarabiania, a wierzyciele widzą wtedy większe ryzyko. U mnie przy podobnej sytuacji rozmowy szły lepiej dopóki leasing był jeszcze „do uratowania”, bo można było pokazać, że sprzęt dalej pracuje i generuje przychód. Po wypowiedzeniu umowy często dochodzą też dodatkowe koszty, rozliczenie sprzedaży pojazdu i ewentualna różnica do spłaty, więc dług wcale nie musi zniknąć razem z odbiorem auta. Masz już formalne wypowiedzenie umowy, czy na razie tylko wezwania i zapowiedź działania?
E
Emilia90
22.07.2026 17:35
Damian dobrze zwrócił uwagę na praktyczną stronę sprawy: przy firmie transportowo-magazynowej auta nie są tylko kosztem, ale często podstawą przychodu. Jeśli leasingodawca rozwiąże umowę i zabierze pojazdy, to oddłużanie może być trudniejsze, bo spada zdolność firmy do wykonywania zleceń i generowania pieniędzy na spłatę zaległości. Do tego po rozliczeniu leasingu może jeszcze zostać dług, jeśli sprzedaż aut nie pokryje wszystkich należności, więc problem nie zawsze kończy się na samym odbiorze samochodów. Z drugiej strony sam fakt zaległości w leasingu nie przekreśla rozmów z wierzycielami, tylko trzeba pokazać, że firma ma realny plan działania. Inaczej wygląda sytuacja, gdy da się porozumieć z leasingodawcą co do spłaty zaległości, a inaczej gdy auta już są odebrane i trzeba szukać zastępczego źródła przychodu. W rozmowach z innymi wierzycielami duże znaczenie ma to, czy po utracie pojazdów firma nadal ma jak zarabiać. Dobrze też policzyć, czy utrzymanie tych leasingów faktycznie ratuje działalność, czy tylko powiększa zaległości. Na jakim etapie jesteś: było już formalne wypowiedzenie umowy, czy na razie tylko zapowiedź ze strony leasingodawcy?
B
BartekRestrukt
25.07.2026 08:47
Emilia90 ma rację co do skutków operacyjnych, ale dodałbym ostrożnie, że samo rozwiązanie leasingu nie przekreśla jeszcze oddłużania. Problem robi się większy wtedy, gdy po odbiorze aut firma traci przychód, a jednocześnie zostaje rozliczenie z leasingodawcą, koszty windykacyjne albo niedopłata po sprzedaży pojazdów. Dla innych wierzycieli ważne będzie raczej to, czy firma nadal ma realny plan zarabiania i spłaty, a nie sam fakt wypowiedzenia umowy. Czy leasingodawca wypowiedział już umowę formalnie, czy na razie tylko zapowiada taki krok?
M
Malgorzata_Restrukt
22.07.2026 14:42
Samo rozwiązanie leasingu nie przekreśla oddłużania firmy, ale może je wyraźnie skomplikować, zwłaszcza jeśli te auta są potrzebne do generowania przychodu. W rozmowach z wierzycielami problemem nie będzie tylko sam fakt zaległości, ale też to, czy po odebraniu pojazdów firma dalej ma realną zdolność spłaty. Czasem leasingodawca po odebraniu i sprzedaży aut dolicza jeszcze różnicę do rozliczenia, więc dług nie zawsze znika razem z pojazdami. Czy leasingodawca wypowiedział już umowy na piśmie, czy to na razie zapowiedź?
M
Monika_94
22.07.2026 17:08
Dużo zależy od tego, czy te auta faktycznie generują przychód i czy bez nich firma traci możliwość wykonywania zleceń, bo wtedy rozmowy o oddłużaniu mogą wyglądać inaczej. Czy leasingodawca już wypowiedział umowę, czy na razie tylko grozi takim krokiem?
S
Sylwia_88
22.07.2026 21:27
Tak, rozwiązanie leasingu może utrudnić oddłużanie, zwłaszcza jeśli te auta realnie generują przychód i bez nich firma traci możliwość wykonywania zleceń. Dla innych wierzycieli może to wyglądać jak pogorszenie zdolności do spłaty, a po stronie leasingodawcy mogą dojść dodatkowe koszty rozliczenia umowy, sprzedaży pojazdów i ewentualnej różnicy do dopłaty. Czasem większy sens ma szybka rozmowa z leasingodawcą o spłacie zaległości w ratach albo czasowym porozumieniu, zanim dojdzie do wypowiedzenia. Czy umowy są już formalnie wypowiedziane, czy na razie było tylko wezwanie do zapłaty?