Restrukturyzacja a zaległe wynagrodzenia pracowników – czy można je objąć układem?

M
Monika_Komornik
24.03.2026 o 18:48
Prowadzę małą firmę i rozważam postępowanie o zatwierdzenie układu, jesteśmy na etapie kompletowania dokumentów do doradcy restrukturyzacyjnego. Mam zaległości w wypłatach dla 18 pracowników za dwa pełne miesiące, a część osób już dopytuje o terminy. Czy takie zaległe wynagrodzenia można objąć układem w restrukturyzacji, czy traktuje się je inaczej niż zwykłe faktury od kontrahentów? Czy muszę je uwzględniać w spisie wierzycieli i jak to wygląda, jeśli część pracowników zgłosi roszczenia zanim układ zostanie zatwierdzony? Będę wdzięczna za wskazanie, jak to zwykle jest kwalifikowane w praktyce.

Dyskusja (9)

Najnowsze głosy
M
Maciek_94
24.03.2026 21:32
Z tego co wiem, zaległe wynagrodzenia co do zasady mogą być ujęte w układzie jak inne wierzytelności, ale pracownicy mają szczególną ochronę (m.in. pierwszeństwo i często inne podejście do redukcji/odroczeń), więc w praktyce doradca zwykle bardzo ostrożnie to układa i często część świadczeń i tak trzeba szybko uregulować. Macie zaległości tylko z tytułu pensji, czy też składki ZUS/zaliczki PIT od tych wypłat też już są po terminie?
M
Maja98
25.03.2026 07:26
Maciek ma rację co do zasady – zaległe pensje da się ująć w układzie, ale to nie jest „jak zwykła faktura”, bo pracownicy są mocniej chronieni i w PZU często układa się to tak, żeby wynagrodzenia (albo przynajmniej ich większość) spiąć szybciej i z mniejszą ingerencją. To są zaległości tylko za pracę (bez np. premii/odpraw), i czy macie już uruchamiany FGŚP?
M
Magda_84
25.03.2026 08:17
Zaległe wynagrodzenia co do zasady też są wierzytelnościami i mogą trafić do układu, ale w praktyce traktuje się je bardziej „wrażliwie” niż faktury od kontrahentów, bo wchodzą w grę przepisy prawa pracy i presja ze strony ludzi. Często spotyka się podejście, że zaległe pensje (albo przynajmniej ich część) spłaca się możliwie szybko poza „cięciem” układowym, żeby nie ryzykować odpływu pracowników i problemów typu PIP. W PZU i tak kluczowe jest, jak doradca ułoży propozycje układowe i kategorie wierzycieli oraz czy te wynagrodzenia będą objęte czy wyłączone, bo to mocno wpływa na całą procedurę i komunikację z załogą. Macie już policzone, ile z tych zaległości to sama pensja netto, a ile składki/ZUS i podatek?
L
Lena88
25.03.2026 08:52
Zaległe wynagrodzenia to zwykle nie są „zwykłe faktury” jak od kontrahentów – w restrukturyzacji traktuje się je szczególnie i często nie da się ich tak po prostu wrzucić do układu na takich samych zasadach, więc dobrze to od razu przegadać z doradcą, zanim obiecasz ludziom terminy. To będzie postępowanie o zatwierdzenie układu (PZU) w Polsce i zaległości dotyczą samej pensji czy też ZUS/PIT i innych potrąceń?
P
PaulinaKomornik
27.03.2026 19:42
W restrukturyzacji wynagrodzenia pracowników zwykle traktuje się inaczej niż zwykłe faktury, bo dochodzą przepisy prawa pracy i priorytety/zabezpieczenia, więc dopytałbym doradcę, czy w Waszym trybie i na jakich zasadach da się je ująć w układzie oraz co z bieżącymi wypłatami. To zaległości są już po terminie wypłaty z umów o pracę i czy wchodzą też składki/ZUS oraz potrącenia z wynagrodzeń?
F
FilipRestrukt
01.04.2026 07:20
U mnie przy PZU układ dało się objąć też zaległe pensje, ale w praktyce doradca od razu tłumaczył, że roszczenia pracownicze są traktowane „bardziej wrażliwie” niż zwykłe faktury i często robi się dla nich osobne podejście albo szybszą spłatę, żeby nie dolewać oliwy do ognia. Jak ludzie już pytają o terminy, to samo wpisanie do układu nie uspokaja, bo pracownicy patrzą na to inaczej niż kontrahenci i szybko robi się nerwowo. U nas kluczowe było, żeby od początku mówić wprost, co jest zaległe, co bieżące i kiedy realnie pójdą przelewy, bo inaczej plotki zjadają firmę. Macie też zaległości w ZUS/US, czy tylko wynagrodzenia?
E
EwaUpadlosc
03.04.2026 08:40
Też słyszałem podobnie jak piszesz: formalnie zaległe pensje da się ująć w układzie, ale roszczenia pracownicze mają trochę inny „ciężar” niż faktury od kontrahentów i zwykle doradcy od razu układają je tak, żeby ludzie nie czekali w nieskończoność. W praktyce często kończy się na osobnej kategorii w układzie albo szybszych terminach spłaty, bo inaczej robi się nerwowo i ryzyko odejść/eskalacji rośnie. Tylko pamiętaj, że przy pracownikach dochodzą jeszcze składki i podatki, więc to warto od razu z doradcą rozpisać, co jest pensją „na rękę”, a co zobowiązaniami publicznymi. W jakiej branży działasz i czy wszyscy pracownicy są na umowie o pracę?
L
Lucyna_84
03.04.2026 17:41
Też mam wrażenie, że to co piszesz o „wrażliwszym” podejściu do pracowników jest bardzo trafne, bo zaległe pensje to nie to samo co faktura od kontrahenta. Z tego co kojarzę, roszczenia pracownicze da się formalnie ująć w układzie, ale często są ograniczenia i osobne zasady (m.in. co do terminów i tego, co w ogóle można „rozłożyć”). Do tego dochodzi praktyka sądu i nadzorcy/doradcy, którzy zwykle patrzą na takie zaległości dużo ostrzej, bo ryzyko konfliktu i odpływu ludzi jest realne. Przy dwóch miesiącach zaległości i 18 osobach to raczej nie jest temat, który da się „przykryć” samym układem bez konsekwencji po drodze. U Filipa wyszło, że dało się to ogarnąć w układzie, ale to nie znaczy, że u każdego przejdzie identycznie, bo sporo zależy od trybu, propozycji układowych i struktury wierzytelności. No i pamiętaj, że wynagrodzenia mają też swoje twarde ramy z prawa pracy, więc to nie jest swobodne negocjowanie jak przy zwykłych fakturach. Jesteście już po rozmowie z doradcą o tym, czy pensje za te dwa miesiące planujecie spłacić poza układem szybciej, czy faktycznie wkładać je do propozycji układowych?
R
Rafal_90
06.04.2026 07:48
Z tego co kojarzę w postępowaniu o zatwierdzenie układu kluczowy jest „dzień układowy” – zobowiązania powstałe przed nim co do zasady trafiają do układu, więc zaległe pensje za minione miesiące mogą się tam znaleźć tak samo jak faktury. Jednocześnie wynagrodzenia pracownicze są traktowane w praktyce dużo „ostrzej” niż zwykłe zobowiązania, bo dochodzą przepisy prawa pracy, PIP i ryzyko spraw karnych przy uporczywym niewypłacaniu. Często robi się dla pracowników osobną grupę wierzycieli i daje im lepsze warunki (np. szybciej/spłata w całości), bo inaczej łatwo o odejścia, pozwy i zajęcia. Ważne też, że nowe pensje „od teraz” i bieżące składki zwykle muszą iść normalnie, bo inaczej cała restrukturyzacja zaczyna się sypać organizacyjnie. Jeśli część osób już dopytuje, to samo „będzie układ” rzadko uspokaja, zwłaszcza przy dwóch pełnych miesiącach zaległości. Doradca restrukturyzacyjny i tak będzie to musiał dobrze poukładać w spisie wierzytelności i propozycjach układowych, żeby nie wyszło, że obiecujecie coś, czego nie da się utrzymać w cashflow. Macie już wstępnie ustalony dzień układowy (na jaką datę) i czy zaległości powstały w całości przed tą datą?