Oddłużanie firmy po zajęciu rachunku i wypowiedzeniu limitu w koncie – jaka procedura bez likwidacji?

R
RestruktKrzysztof
15.03.2026 o 13:10
Prowadzę działalność gospodarczą i w ostatnich tygodniach doszło do zajęcia rachunku bankowego w toku egzekucji, co praktycznie zablokowało bieżące rozliczenia. Równolegle bank wypowiedział limit w rachunku oraz wezwał do natychmiastowej spłaty zadłużenia, a zaległości dotyczą także kilku wierzycieli prywatnych (kontrahentów). Nie mam zaległości w ZUS ani w urzędzie skarbowym, natomiast utrata płynności uniemożliwia terminowe regulowanie zobowiązań handlowych. Chciałbym kontynuować działalność i uporządkować zadłużenie w sposób formalny, zgodny z przepisami. Jakie postępowanie oddłużeniowe jest w takiej sytuacji właściwe i czy może ono skutkować wstrzymaniem lub ograniczeniem egzekucji na czas negocjacji z wierzycielami?

Dyskusja (3)

Najnowsze głosy
A
AsiaKomornikOddluzenie
15.03.2026 14:02
Przy zajętym rachunku i wypowiedzianym limicie kluczowe jest szybkie dogadanie się co do planu spłaty, bo bank i kontrahenci zwykle bardziej patrzą na realne terminy i zabezpieczenia niż na same deklaracje. Da się to ogarnąć bez likwidacji, tylko często w praktyce wygląda to tak, że ustala się ugody/ratalne spłaty z wierzycielami i równolegle próbuje odblokować możliwość bieżących płatności (czasem przez zmianę rachunku do rozliczeń i pilnowanie wpływów, żeby nie znikały od razu w całości). Jeśli działalność ma jeszcze przychód i klientów, to im szybciej pokażesz liczby i propozycję spłat, tym mniejsza szansa, że ktoś pójdzie w twardsze kroki. Jak duże jest łącznie zadłużenie i czy masz stałe miesięczne wpływy, które da się udokumentować?
J
JustynaFirma
15.03.2026 21:53
Miałem podobną sytuację i z tego co wiem, da się to ogarniać bez likwidacji, tylko trzeba szybko poukładać temat egzekucji i rozmów z wierzycielami, żeby odzyskać możliwość normalnych rozliczeń. Jeśli nie masz zaległości w ZUS i US, to przynajmniej ten front odpada, ale przy zajętym koncie często kończy się na szukaniu sposobu na bieżące wpływy i dogadaniu spłat tak, żeby firma mogła dalej działać. Bank po wypowiedzeniu limitu zwykle idzie twardo, więc tu kluczowe jest ustalenie, czy da się rozłożyć to na raty albo zrobić ugodę, zanim zrobi się większa spirala. Jakie masz mniej więcej miesięczne wpływy i czy zajęcie dotyczy całego rachunku, czy zostaje Ci jakaś kwota wolna?
E
Emilia90
15.03.2026 22:31
Przy zajętym rachunku i wypowiedzianym limicie zwykle kluczowe jest szybkie dogadanie się co do spłat: osobno z bankiem (żeby ustalić realny harmonogram i nie dokładać kosztów) i osobno z kontrahentami (żeby zatrzymać narastanie konfliktu i ewentualne kolejne tytuły). Jeśli nie masz zaległości w ZUS i US, to na plus, bo zostaje uporządkowanie stricte „rynkowych” długów i odzyskanie płynności do bieżących rozliczeń, czasem nawet przez korzystanie z innego rachunku (nieużywanego w egzekucji) i rozdzielenie wpływów/rozchodów. Równolegle da się próbować formalnych rozwiązań bez likwidacji, ale to już zależy od skali zadłużenia, liczby wierzycieli i tego, czy firma generuje zysk operacyjny mimo blokady konta. Jaka jest kwota łącznych długów i ilu masz wierzycieli (bank + kontrahenci)?