Jak nie stracić dostawców, kiedy firma jest w trakcie oddłużania?

R
Rafal_od_mebli
24.05.2026 o 21:49
Prowadzę małą produkcję mebli i największy problem mam teraz nie z klientami, tylko z dostawcami płyt, okuć i lakierów. Część już obcięła nam limity kupieckie, część chce przedpłatę, a bez tych dostaw nie mam jak kończyć zleceń i zarabiać na spłatę zaległości. Próbuję układać harmonogramy spłat, ale boję się, że jak jednemu zapłacę więcej, to drugi się obrazi i całkiem zablokuje towar. Czy w takiej sytuacji lepiej mówić dostawcom wprost, że firma się oddłuża, czy raczej rozmawiać tylko o bieżących zamówieniach i terminach? Interesuje mnie też, czy ktoś miał doświadczenie z częściową przedpłatą i resztą po odbiorze, żeby utrzymać współpracę bez dokładania sobie kolejnych problemów.

Dyskusja (8)

Najnowsze głosy
A
AgaUpadlosc
25.05.2026 09:18
Najgorsze w takiej sytuacji jest chyba płacenie „kto głośniej krzyczy”, bo wtedy dostawcy szybko widzą chaos i każdy próbuje docisnąć mocniej. Ja bym najpierw oddzieliła tych naprawdę krytycznych dla produkcji od tych, których można chwilowo zastąpić, i z każdym rozmawiała na bazie konkretnego harmonogramu plus bieżących zasad dostaw, nawet jeśli oznacza to mniejsze, ale regularne wpłaty. Tu jest sensownie opisane, jak podejść do limitów kupieckich, przedpłat i komunikacji z dostawcami: Jak utrzymać dostawców podczas oddłużania firmy?. Ważne, żeby nie obiecywać więcej niż realnie udźwigniesz, bo jedna zerwana deklaracja potrafi bardziej zaszkodzić niż sama zaległość.
H
HalinaFirma
26.05.2026 01:38
Ja bym nie płaciła „po cichu” jednemu więcej, tylko jasno podzieliła dostawców na tych krytycznych dla bieżących zleceń i resztę. Z najważniejszymi warto rozmawiać konkretnie: ile możecie wpłacić teraz, jaki termin kolejnej płatności i jakie zamówienia realnie z tego spłacicie. Dostawcy często bardziej boją się braku informacji niż samego opóźnienia, więc regularny kontakt i trzymanie się choćby małych ustaleń może uratować limity albo chociaż częściowe dostawy.
L
Leszek96
26.05.2026 11:59
Dokładnie, przy takich rozmowach chyba najgorsze jest udawanie, że wszystko idzie normalnie. Dostawca szybciej zaufa, jeśli dostanie konkretny plan i zobaczy, że jest traktowany priorytetowo przy zleceniach, które faktycznie dają gotówkę. Ja bym jeszcze pilnował, żeby nie obiecywać terminów na wyrost, bo jedno niedotrzymane słowo może bardziej zaszkodzić niż mniejsza, ale pewna wpłata. Podobny watek byl tez tutaj: Nowy kredyt na spłatę starych zobowiązań - ratunek czy wpadanie głębiej?.
A
Aurelia_81
28.05.2026 23:45
Też tak to widzę, bo przy dostawcach cisza zwykle działa gorzej niż trudna, ale konkretna rozmowa. Dobrze jest od razu pokazać, które dostawy są potrzebne do zamknięcia płatnych zleceń i kiedy realnie wróci z nich gotówka. Wtedy łatwiej negocjować choćby częściową przedpłatę, mniejszy limit albo dostawy partiami, zamiast całkowitej blokady.
Z
Zuzanna_98
27.05.2026 01:51
U mnie najlepiej działało rozdzielenie dostawców na tych absolutnie krytycznych i tych, gdzie da się chwilowo szukać zamiennika. Z każdym warto rozmawiać osobno i konkretnie: ile możesz zapłacić teraz, kiedy następna rata i jakie zamówienia masz w toku. Lepiej nie obiecywać wszystkim po równo, tylko jasno tłumaczyć, czemu dana dostawa jest potrzebna do dokończenia zlecenia i wygenerowania pieniędzy na spłaty.
M
Maciek_94
27.05.2026 19:34
U mnie najlepiej działało szczere rozdzielenie dostawców na tych krytycznych i mniej pilnych, a potem rozmowa z każdym zanim sam zacznie blokować towar. Nie obiecywałbym wszystkim po równo, tylko pokazał realny harmonogram i pilnował nawet małych wpłat w terminie, bo to buduje więcej zaufania niż duże deklaracje. Przy najważniejszych materiałach można też negocjować częściową przedpłatę plus resztę po odbiorze zlecenia.
D
DarekKomornik
28.05.2026 05:14
Najważniejsze to nie robić tego po cichu, bo dostawca zwykle bardziej boi się braku informacji niż samego opóźnienia. Ja bym podzielił ich na tych krytycznych dla produkcji i z nimi ustalił jasny układ: część starego długu w ratach, a bieżące dostawy choćby częściowo za przedpłatą. Lepiej też od razu powiedzieć, że harmonogram nie będzie dla wszystkich identyczny, tylko zależy od tego, bez czego firma nie zarobi na spłaty.
M
Magda_84
29.05.2026 13:59
Ja bym przede wszystkim rozdzieliła dostawców na tych absolutnie krytycznych i tych, których da się czasowo zastąpić. Z kluczowymi warto rozmawiać otwarcie, ale konkretnie: ile możesz płacić, w jakich terminach i jakie zamówienia są potrzebne, żeby firma dalej zarabiała. Czasem lepiej ustalić mniejsze, regularne spłaty plus częściową przedpłatę za bieżący towar, niż obiecywać duże kwoty, których potem nie da się dotrzymać.