Ogłoszenie upadłości najemcy lokalu użytkowego a zaległy czynsz i rzeczy pozostawione w środku — do kogo się zwrócić?

J
Janek_81
26.05.2026 o 18:17
Mam pytanie z perspektywy właściciela małego lokalu użytkowego, który wynajmowała spółka z branży usługowej. W KRZ pojawiła się informacja o ogłoszeniu upadłości, a firma zalega z czynszem za trzy miesiące i zostawiła w środku sprzęt oraz dokumenty. Nie mam kontaktu z zarządem, a lokal jest potrzebny pod kolejnego najemcę od przyszłego miesiąca. Czy w takiej sytuacji rozmawia się jeszcze z byłym najemcą, syndykiem, czy trzeba czekać na jakiś formalny kontakt z postępowania upadłościowego?

Dyskusja (9)

Najnowsze głosy
O
OliwiaUpadlosc
26.05.2026 19:37
Przy ogłoszonej upadłości kontakt zwykle przechodzi na syndyka, a nie na zarząd spółki. Czynsz zaległy i sprawę rzeczy w lokalu zgłasza się do masy upadłości, ale z opróżnianiem lokalu lepiej nie działać samodzielnie, bo ten sprzęt i dokumenty mogą być objęte postępowaniem. Dobrze też mieć zdjęcia stanu lokalu i korespondencję na piśmie. Czy w KRZ jest już wskazany konkretny syndyk?
J
Jolanta_Komornik
26.05.2026 20:25
Oliwia dobrze to ujęła, bo po ogłoszeniu upadłości zarząd często już niewiele może załatwić w praktyce. Miałem podobną sytuację przy lokalu po firmie handlowej i dopiero kontakt z syndykiem ruszył temat, choć trwało to dłużej, niż właściciel by chciał. U nas problemem nie był sam zaległy czynsz, tylko właśnie rzeczy zostawione w środku, bo nie było jasne, co można ruszyć, a co jest składnikiem masy upadłości. Dobrze mieć zdjęcia lokalu, spis tego, co zostało, i korespondencję wysłaną na adres syndyka, żeby później nie było zarzutu, że coś zniknęło. Z czynszem za wcześniejsze miesiące zwykle i tak wchodzi się w tryb zgłoszenia wierzytelności, więc nie ma co liczyć na zwykłą rozmowę jak z najemcą przed upadłością. Z opróżnieniem lokalu bym się nie spieszył bez pisemnego śladu od syndyka, bo potem można sobie narobić kłopotów przez cudzy sprzęt albo dokumenty. Rozumiem presję z kolejnym najemcą, ale w takich sprawach pośpiech potrafi wyjść bokiem. Masz już w KRZ podane dane syndyka albo numer postępowania?
A
Amelia_Komornik
26.05.2026 20:11
U mnie przy podobnej sytuacji kontakt z zarządem praktycznie nic już nie dawał, bo po ogłoszeniu upadłości wszystkim zarządzał syndyk i to z nim trzeba było ustalać lokal, zaległości i rzeczy zostawione w środku. Sprzętu ani dokumentów bym sam nie ruszał poza zabezpieczeniem lokalu, bo potem łatwo o zarzut, że coś zginęło albo zostało uszkodzone. Czynsz zgłaszałem jako wierzytelność w postępowaniu, a sprawę opróżnienia lokalu załatwiałem mailowo i pisemnie z syndykiem. Masz już w KRZ podane imię i nazwisko syndyka?
D
DarekKomornik
27.05.2026 10:45
Amelia dobrze to ujęła, u mnie też po ogłoszeniu upadłości rozmowy z zarządem były już bardziej stratą czasu niż realnym załatwianiem sprawy. Dopiero kontakt z syndykiem coś ruszył, bo on decydował, co z lokalem, wyposażeniem i zaległościami. Ja zrobiłem zdjęcia całego lokalu, spisałem mniej więcej, co zostało w środku, i pilnowałem, żeby nic nie zginęło ani nie zostało wyniesione „na szybko”. Z czynszem też nie było tak, że ktoś od razu zapłacił, tylko trzeba było zgłosić wierzytelność i czekać na dalszy bieg sprawy. Najbardziej problematyczne były właśnie rzeczy zostawione w lokalu, bo blokowały wynajem, a człowiek ma wrażenie, że traci czas i pieniądze. U mnie syndyk po kontakcie mailowym dość jasno napisał, co można zrobić i kiedy odbiorą rzeczy. Bez jego stanowiska bałbym się sam opróżniać lokal, zwłaszcza jeśli są tam dokumenty firmy. Masz już dane syndyka z KRZ?
M
Monika_94
26.05.2026 20:46
Z mojego doświadczenia po ogłoszeniu upadłości kontakt szedł już przez syndyka, a nie przez zarząd, bo to on decydował też co zrobić z rzeczami w lokalu. Czynsz zgłaszałem jako wierzytelność, a przed ruszaniem sprzętu robiłem zdjęcia i spis, żeby potem nie było zarzutu, że coś zginęło.
M
MarekUpadloscRestrukt
26.05.2026 21:17
Też bym szedł tym tropem: po ogłoszeniu upadłości rozmowa z zarządem zwykle niewiele daje, bo lokalem, majątkiem i zaległościami zajmuje się już syndyk, a czynsz trzeba zgłosić do masy upadłości. Z rzeczami w środku dobrze mieć protokół, zdjęcia i kontakt do syndyka, zanim cokolwiek zostanie przeniesione.
B
Basia92
26.05.2026 21:04
Po ogłoszeniu upadłości zwykle kontakt idzie już przez syndyka, a nie przez zarząd spółki. W KRZ powinna być informacja, kto został wyznaczony i tam zgłosiłbym zaległy czynsz oraz temat rzeczy zostawionych w lokalu. Z opróżnianiem lokalu na własną rękę byłbym ostrożny, bo ten sprzęt i dokumenty mogą wchodzić do masy upadłości. Czy masz już dane syndyka z obwieszczenia w KRZ?
A
ArekOddluzenie
27.05.2026 07:18
Też bym szedł tym tropem, bo po upadłości zarząd zwykle niewiele już może załatwić. Czynsz i sprawę sprzętu zgłosiłbym bezpośrednio do syndyka, najlepiej pisemnie, żeby był ślad. Z rzeczami w lokalu trzeba uważać, bo mogą wchodzić do masy upadłości i potem robi się niepotrzebny problem. Masz już w KRZ wskazane dane syndyka?
M
MirekKomornik
27.05.2026 09:05
Po ogłoszeniu upadłości głównym adresatem kontaktu jest syndyk, a nie zarząd spółki, bo to syndyk zarządza masą upadłości i majątkiem firmy. Zaległy czynsz zgłasza się jako wierzytelność w postępowaniu upadłościowym, zwykle przez KRZ, z dokumentami typu umowa najmu, faktury, wezwania do zapłaty i rozliczenie zaległości. Co do rzeczy zostawionych w lokalu, lepiej nie wyrzucać ich ani nie wydawać osobom trzecim bez ustalenia stanowiska syndyka, bo mogą wchodzić do masy upadłości. Jeśli lokal jest pilnie potrzebny, dobrze od razu napisać do syndyka z informacją o stanie lokalu, zaległościach, rzeczach pozostawionych w środku i terminie, od którego lokal ma być przekazany kolejnemu najemcy. Przyda się też zrobić protokół, zdjęcia wyposażenia i spis tego, co zostało, szczególnie jeśli są tam dokumenty firmowe albo sprzęt o większej wartości. Kaucję, jeśli była, można potrącać zgodnie z umową, ale przy upadłości dobrze mieć to jasno udokumentowane. Sama informacja w KRZ zwykle pozwala ustalić sygnaturę sprawy i dane syndyka. Czy umowa najmu została już formalnie rozwiązana albo wypowiedziana przed ogłoszeniem upadłości?