Sp. z o.o.: zajęcie wierzytelności od kontrahentów przez komornika a oddłużanie bez upadłości — czy da się to zatrzymać?

J
JustynaOddluzenie
06.04.2026 o 14:37
Prowadzę sp. z o.o. i mamy wszczęte postępowania egzekucyjne, w tym zajęcie wierzytelności od naszych kontrahentów, przez co wpływy są w praktyce blokowane. Chciałabym rozpocząć oddłużanie bez ogłaszania upadłości, ale obawiam się, że kolejne zajęcia całkowicie uniemożliwią normalne funkcjonowanie firmy. Czy w takiej sytuacji da się uruchomić formalną procedurę restrukturyzacyjną w sposób, który realnie ograniczy dalsze działania komornika i pozwoli negocjować z wierzycielami? Jakie są typowe warunki wejścia w taką procedurę oraz jakie dokumenty i terminy są kluczowe przy już prowadzonych egzekucjach? Zależy mi na odpowiedzi, czy na etapie zajęć od kontrahentów jest jeszcze praktyczna ścieżka oddłużenia bez likwidacji spółki.

Dyskusja (3)

Najnowsze głosy
A
ArekOddluzenie
06.04.2026 17:02
Da się wejść w restrukturyzację bez upadłości, ale samo „oddłużanie” poza formalną procedurą nie zatrzyma komornika ani zajęć wierzytelności u kontrahentów. W praktyce dopiero otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego daje ochronę przed egzekucją (co do zasady wstrzymanie albo ograniczenie), tylko że czas ma tu znaczenie, bo każde kolejne zajęcie potrafi sparaliżować przepływy. Jeśli zależy Ci na szybkim „oddechu”, zwykle kluczowe jest możliwie szybkie uruchomienie trybu, który od razu daje tarczę przed egzekucją i ułożenie komunikacji z kontrahentami, żeby wiedzieli, gdzie mają płacić. Jakiego typu długi dominują (ZUS/US czy głównie handlowe) i czy zajęcia dotyczą wielu kontrahentów naraz?
D
DarekKomornik
06.04.2026 17:35
Arek ma tu chyba sedno: dopóki to jest „oddłużanie” poza formalną restrukturyzacją, komornik i zajęcia u kontrahentów raczej idą swoim torem, a realna osłona pojawia się dopiero przy uruchomieniu postępowania. Z drugiej strony dużo zależy od tego, na jakim etapie jesteście i czy mówimy o rozwiązaniu typu „szybka tarcza” (np. uproszczone układowe) czy czymś cięższym, bo praktyka bywa różna. Macie już zajęte konkretne umowy/kontrahentów na większą część wpływów, czy to pojedyncze zajęcia, które da się jeszcze „odetkać” rozmową z wierzycielem? W jakim trybie myślicie o restrukturyzacji i czy macie już doradcę restrukturyzacyjnego na pokładzie?
R
Romek94
06.04.2026 18:08
Mieliśmy podobną sytuację w sp. z o.o. i samo „oddłużanie bez upadłości” na papierze niewiele daje, dopóki egzekucje lecą dalej, bo zajęcia od kontrahentów potrafią odciąć firmę od tlenu z dnia na dzień. U nas realnie dopiero wejście w restrukturyzację w trybie z ochroną przed egzekucją dało chwilę oddechu, ale kluczowe było szybkie odpalenie tego, zanim komornik pozajmował wszystko co się da i zanim kontrahenci zaczęli panikować. W praktyce i tak trzeba było porozmawiać z największymi kontrahentami i ogarnąć przepływy, bo samo „chcemy się restrukturyzować” nie odblokowuje automatycznie zajętych należności. Na jakim etapie jesteście: macie już doradcę restrukturyzacyjnego i wybraną procedurę, czy dopiero rozważacie temat?