Zaległe wynagrodzenia i PPK w sp. z o.o. oraz pożyczka wspólnika – jak podejść do oddłużania bez upadłości?

K
KomornikAleksandra
25.03.2026 o 19:04
Prowadzę spółkę z o.o. w branży transportowej, mamy 12 kierowców i działamy od 2019 roku. Po utracie jednego dużego kontraktu pojawił się problem z płynnością i zaczęły się opóźnienia w wypłatach. Na dziś zaległości wobec pracowników to ok. 180 tys. zł (dwie wypłaty), do tego niewpłacone wpłaty do PPK za 4 miesiące ok. 22 tys. zł. Równolegle narosły długi u dwóch kluczowych dostawców paliwa i serwisu na ok. 260 tys. zł oraz pożyczka od wspólnika na 300 tys. zł. Nie chcę zamykać firmy, bo mamy już nowe zlecenia na następny kwartał, ale boję się, że temat zaległych wynagrodzeń i PPK może wszystko zatrzymać. Jesteśmy na etapie wezwań do zapłaty i zapowiedzi pozwów, a część załogi grozi odejściem. Jakie realne ścieżki oddłużania spółki w takiej sytuacji są rozważane i od czego zależy, czy da się to przeprowadzić bez upadłości?

Dyskusja (3)

Najnowsze głosy
R
Ryszard_96
25.03.2026 19:56
Przy takich zaległościach kluczowe jest szybkie uporządkowanie spraw pracowniczych, bo dwie wypłaty i PPK potrafią mocno eskalować temat (PIP, ZUS, PFR) i psują rozmowy z resztą wierzycieli. Ja bym zaczął od policzenia na twardo, ile realnie jesteście w stanie dowozić co tydzień/miesiąc i na tej podstawie dogadać z pracownikami konkretny harmonogram spłat zaległości oraz uregulowania PPK, żeby zatrzymać nerwową atmosferę i odejścia kierowców. Równolegle rozmowa z dostawcami paliwa i serwisu o rozłożeniu na raty/limitach na bieżące trasy, bo bez tego trudno utrzymać przychód, a pożyczka wspólnika może dać oddech tylko wtedy, gdy jest jasne, co ratuje (wypłaty/PPK vs paliwo) i na jak długo. Macie już policzone, jaki macie dziś miesięczny wynik na samej bieżącej działalności bez spłacania zaległości (na plus czy na minus)?
D
Damian_Upadlosc
25.03.2026 21:03
Masz rację, bez ogarnięcia wynagrodzeń i tych zaległych wpłat do PPK robi się szybko presja z kilku stron i ciężej potem dogadać resztę wierzycieli, więc takie tygodniowe „ile naprawdę dowozimy” to dobry punkt startu do rozmów i rozpisania spłat. Jaką macie realnie nadwyżkę z tygodnia po paliwie, ZUS i bieżących kosztach (choćby widełki)?
O
Ola_Upadlosc
25.03.2026 21:11
Miałem podobny okres w sp. z o.o. (też problem z płynnością po utracie zlecenia) i u mnie kluczowe było dogadanie z ludźmi konkretnego, krótkiego harmonogramu spłat oraz równolegle szybka rozmowa z dostawcami o rozbiciu zaległości, bo jak to zaczyna się sypać po kilku stronach naraz, to każdy dzień robi różnicę. Jak duża jest realna miesięczna nadwyżka na same zaległe pensje i PPK, jeśli odetniesz wszystko poza paliwem/serwisem i bieżącymi wypłatami?