Brzmi jak bardzo napięta sytuacja, ale dobrze, że chcesz utrzymać firmę przy życiu, a nie od razu iść w upadłość. Przy dwóch nakazach kluczowe jest, na jakim etapie to jest: czy masz już klauzulę wykonalności i czy komornik faktycznie został złożony, bo to mocno zmienia tempo zdarzeń. Druga rzecz to, czy nakazy były z e-sądu czy „zwykłego” i czy składałeś sprzeciw/zarzuty w terminie, bo czasem da się jeszcze zatrzymać sprawę albo chociaż wygrać czas. Równolegle wiele firm próbuje dogadywać się z wierzycielami poza sądem, np. przez ugodę i rozłożenie na raty z wstrzymaniem egzekucji, ale to działa głównie wtedy, gdy pokażesz realny plan spłat i masz choć minimalną płynność. Są też formalne ścieżki restrukturyzacyjne (bez upadłości), które potrafią wstrzymać egzekucje i uporządkować długi, tylko tam ważne są liczby: ile masz wierzycieli, jakie kwoty, jakie zabezpieczenia i czy jesteś już trwale niewypłacalny czy raczej chwilowo. Na start pomogłoby spisać wszystkie zobowiązania, terminy, odsetki, oraz to, co realnie wpływa co miesiąc i jakie koszty są stałe, bo bez tego trudno ocenić, czy raty w ogóle mają sens. Jakie to są kwoty łącznie (z grubsza) i czy komornik już wszczął egzekucję na podstawie któregoś nakazu?