Brzmi jak sytuacja, w której najpierw trzeba złapać kontrolę nad tym, co jest już “na papierze”, bo nakaz zapłaty i zapowiedź egzekucji to już nie etap miękkich negocjacji. Masz te nakazy prawomocne i z klauzulą wykonalności, czy jeszcze jesteś w terminach na sprzeciw/zarzuty? Jeśli egzekucja ruszy, to często kluczowe jest, czy masz rachunek firmowy, na który wpływają bieżące pieniądze, bo wtedy blokady potrafią sparaliżować działalność. Z drugiej strony, zanim komornik wejdzie na konto i sprzęt, czasem da się dogadać z wierzycielami na wstrzymanie działań w zamian za konkretny plan spłat, ale to zwykle działa tylko przy pokazaniu realnych przepływów i tego, że firma nadal zarabia. W praktyce ludzie w podobnej sytuacji rozważają rozmowy ugodowe, rozłożenie na raty, czasowe “odciążenie” przez odroczenia, a gdy długów jest kilka i każdy ciągnie w swoją stronę, to jakieś formalne postępowanie restrukturyzacyjne, żeby złapać ochronę przed egzekucją i uporządkować spłaty bez zamykania firmy. Dużo zależy od skali: ile masz wierzycieli, jakie kwoty, czy są zaległości w ZUS/US i czy masz majątek, który łatwo zająć. No i ważne jest, czy problem to chwilowa dziura po kontraktach, czy dług rośnie szybciej niż jesteś w stanie go obsługiwać nawet przy nowych zleceniach. Napisz proszę, czy te dwa nakazy są już prawomocne i na jaką mniej więcej łączną kwotę masz zaległości (rząd wielkości)?