Nakaz zapłaty i groźba egzekucji – jakie oddłużanie firmy bez upadłości?

F
FirmaKonrad
16.03.2026 o 12:46
Prowadzę małą firmę usługową i po utracie kilku kontraktów mam przeterminowane faktury oraz dwa nakazy zapłaty, a wierzyciele zapowiadają egzekucję. Chcę dalej działać, ale raty i odsetki zaczynają mnie przerastać. Jakie są realne opcje oddłużania lub restrukturyzacji firmy w takiej sytuacji i od czego zacząć?

Dyskusja (7)

Najnowsze głosy
A
Ania_Restrukt
16.03.2026 13:49
Przy dwóch nakazach zapłaty kluczowe jest, na jakim etapie to jest: czy już masz klauzulę wykonalności i czy komornik został wszczęty, bo wtedy gra idzie głównie o czas i szybkie dogadanie się z wierzycielami. W praktyce ludzie próbują najpierw ugód i rozłożenia na raty (czasem z częściowym umorzeniem odsetek) w zamian za regularne wpłaty, a równolegle ogarniają płynność: które faktury są do ściągnięcia “na już”, co można sprzedać/oddać w leasing zwrotny, czy da się przenieść część zobowiązań na jeden kredyt/pożyczkę konsolidacyjną (tu łatwo wpaść w droższe finansowanie). Jeśli długów jest więcej i zaczyna grozić utrata wypłacalności, realną opcją bywa restrukturyzacja pozasądowa albo postępowanie restrukturyzacyjne (układ z wierzycielami), które potrafi wstrzymać egzekucje, ale trzeba mieć sensowny plan spłat i kogoś, kto to poprowadzi. Od czego bym zaczął: zebrać wszystkie zobowiązania, terminy, tytuły wykonawcze i na chłodno policzyć, ile firma jest w stanie miesięcznie oddawać, żeby rozmowy z wierzycielami były konkretne. Masz już wszczętą egzekucję u komornika, czy to na razie tylko zapowiedzi po nakazach?
G
GabrielaUpadloscRestrukt
16.03.2026 15:18
Masz rację z tym, że wszystko rozbija się o etap sprawy, ale same ugody „na szybko” nie zatrzymają egzekucji, jeśli jest już klauzula i komornik — wtedy liczy się też formalna ścieżka typu restrukturyzacja (nawet uproszczona) albo wstrzymanie/ograniczenie działań, a nie tylko raty. Masz już klauzulę wykonalności na obu nakazach i czy komornik realnie coś zajął?
O
OskarFirmaUpadlosc
16.03.2026 15:35
Też mam wrażenie, że przy nakazach zapłaty kluczowe jest, na jakim to jest etapie: czy jest już klauzula wykonalności i czy komornik faktycznie wszedł w sprawę, bo wtedy same dogadanki “na raty” mogą nie dać realnej osłony. Z drugiej strony czasem wierzyciel idzie w ugodę, ale to i tak zależy od tego, czy da się to ubrać w coś, co zatrzyma albo chociaż ograniczy egzekucję. W Twojej sytuacji sensownie wygląda zaczęcie od ustalenia stanu każdego nakazu (klauzula/komornik/zajęcia) i policzenia, czy firma ma cashflow na jakąkolwiek propozycję, bo bez tego trudno mówić o restrukturyzacji “bez upadłości”. Masz już komornika na koncie i jakieś zajęcia, czy to na razie zapowiedzi wierzycieli?
M
MichalinaFirma
16.03.2026 16:33
Przy nakazach zapłaty i zapowiedzi egzekucji zwykle wchodzą w grę negocjacje z wierzycielami (rozłożenie na raty/ugoda, czasem umorzenie części odsetek) albo restrukturyzacja typu postępowanie o zatwierdzenie układu, żeby na chwilę złapać oddech i ułożyć spłaty bez upadłości. Na jaką kwotę łącznie masz długi i czy komornik już wszczął egzekucję?
E
EdytaFirmaUpadlosc
16.03.2026 21:26
Też miałem taką sytuację i to, co pisze MichalinaFirma, brzmi bardzo realnie: równolegle próbowałem dogadać ugody (żeby zatrzymać odsetki i rozbić to na raty) i konsultowałem szybkie „ułożenie” spłat w układzie, bo sama zapowiedź egzekucji potrafi rozwalić płynność z dnia na dzień. Masz już zajęte konto albo komornik dopiero straszy?
M
Marta84
16.03.2026 18:32
Brzmi jak bardzo napięta sytuacja, ale dobrze, że chcesz utrzymać firmę przy życiu, a nie od razu iść w upadłość. Przy dwóch nakazach kluczowe jest, na jakim etapie to jest: czy masz już klauzulę wykonalności i czy komornik faktycznie został złożony, bo to mocno zmienia tempo zdarzeń. Druga rzecz to, czy nakazy były z e-sądu czy „zwykłego” i czy składałeś sprzeciw/zarzuty w terminie, bo czasem da się jeszcze zatrzymać sprawę albo chociaż wygrać czas. Równolegle wiele firm próbuje dogadywać się z wierzycielami poza sądem, np. przez ugodę i rozłożenie na raty z wstrzymaniem egzekucji, ale to działa głównie wtedy, gdy pokażesz realny plan spłat i masz choć minimalną płynność. Są też formalne ścieżki restrukturyzacyjne (bez upadłości), które potrafią wstrzymać egzekucje i uporządkować długi, tylko tam ważne są liczby: ile masz wierzycieli, jakie kwoty, jakie zabezpieczenia i czy jesteś już trwale niewypłacalny czy raczej chwilowo. Na start pomogłoby spisać wszystkie zobowiązania, terminy, odsetki, oraz to, co realnie wpływa co miesiąc i jakie koszty są stałe, bo bez tego trudno ocenić, czy raty w ogóle mają sens. Jakie to są kwoty łącznie (z grubsza) i czy komornik już wszczął egzekucję na podstawie któregoś nakazu?
M
MirekKomornik
16.03.2026 22:48
Brzmi jak moment, w którym jeszcze da się to ogarnąć bez zamykania firmy, ale dużo zależy od szczegółów. Przy dwóch nakazach kluczowe jest, czy są już prawomocne i czy masz klauzulę wykonalności, bo wtedy komornik może wejść szybko, a wtedy robi się ciasno z płynnością. Druga sprawa to majątek i rachunki: czy firma ma coś, co łatwo zająć, i czy działasz jako jednoosobowa działalność czy spółka, bo to zmienia ryzyko „prywatnie”. Często w takich sytuacjach ludzie próbują dogadywać się z wierzycielami na wstrzymanie egzekucji w zamian za sensowny plan spłat, ale to działa tylko, jeśli da się pokazać realne przepływy na najbliższe 2–3 miesiące. Jeśli długów jest więcej i są rozproszone, pojawiają się też formalne ścieżki restrukturyzacyjne, tylko trzeba dobrze policzyć, czy firma ma z czego żyć w trakcie i czy klienci dalej będą płacić. Od czego bym zaczął: spisać wszystkie zobowiązania (kwoty, terminy, kto ma nakaz, kto już straszy komornikiem) i równolegle ustalić, ile naprawdę zostaje co miesiąc po kosztach stałych. Możesz napisać, czy to jest JDG czy spółka i czy te nakazy są już z klauzulą wykonalności?