Upadłość spółki z o.o. a leasing maszyn — czy leasingodawca może od razu zabrać sprzęt z hali?

L
Leszek_od_hali
18.04.2026 o 14:51
Prowadzę produkcję elementów metalowych jako kierownik hali w spółce z o.o. i właśnie dowiedzieliśmy się, że sąd ogłosił upadłość firmy. Na hali mamy dwie maszyny CNC i wózek widłowy w leasingu, a do końca umów zostało jeszcze około dwóch lat. Zaległość wobec leasingodawcy wynosi podobno około 48 tys. zł, ale sprzęt cały czas pracuje przy niedokończonych zleceniach dla kilku odbiorców. Przedstawiciel leasingu dzwonił już do biura i zapowiadał oględziny oraz możliwy odbiór maszyn. Nie wiem, czy po ogłoszeniu upadłości decyduje o tym leasingodawca, syndyk, czy jeszcze sąd. Zależy nam też na tym, żeby wiedzieć, czy pracownicy mogą normalnie korzystać z tych maszyn do czasu jakiejś formalnej decyzji. Czy ktoś przerabiał sytuację, w której po upadłości spółki leasingodawca chciał szybko zabrać sprzęt potrzebny do bieżącej produkcji?

Dyskusja (8)

Najnowsze głosy
J
JustynaFirma
18.04.2026 15:31
U nas przy upadłości leasingodawca nie zabrał maszyn z dnia na dzień, tylko wszystko szło przez syndyka i dopiero on ustalał, czy sprzęt zostaje czasowo do dokończenia produkcji, czy ma być wydany. Macie już kontakt do syndyka i informację, co powiedział leasingodawcy?
M
MarekUpadloscRestrukt
18.04.2026 17:51
Miałem podobną sytuację i też nie było tak, że leasingodawca po prostu wszedł na halę i zabrał sprzęt, bo po ogłoszeniu upadłości wszystko przechodziło przez syndyka i on decydował, co jest potrzebne do domknięcia zleceń. Jeśli maszyny są jeszcze używane przy produkcji, to kluczowe jest, czy syndyk rozmawiał już z leasingiem i czy zgodził się na dalsze korzystanie choćby czasowo.
R
Ryszard_96
18.04.2026 16:40
Po ogłoszeniu upadłości leasingodawca raczej nie powinien po prostu wejść na halę i zabrać maszyn bez udziału syndyka, bo to on przejmuje zarząd nad majątkiem i umowami. Macie już kontakt do syndyka i informację, czy chce kontynuować te leasingi choćby czasowo?
M
Marcin96
18.04.2026 17:00
Po ogłoszeniu upadłości leasingodawca zwykle nie powinien samodzielnie wchodzić na halę i zabierać sprzętu, bo majątkiem i umowami zajmuje się syndyk. Kluczowe będzie, czy syndyk chce kontynuować leasing i produkcję, czy leasingodawca już wcześniej skutecznie wypowiedział umowy?
R
Romek94
18.04.2026 17:30
Marcin96 dobrze to ujął, tylko ja bym uważał z tym „zwykle”, bo dużo zależy od tego, na jakim etapie były umowy przed ogłoszeniem upadłości. Samo to, że sprzęt stoi na hali i jest potrzebny do dokończenia zleceń, nie oznacza jeszcze, że leasingodawca może wejść i od razu go wywieźć. Po ogłoszeniu upadłości faktycznie pojawia się syndyk i to on ma kontrolę nad tym, co dzieje się w firmie, także z umowami, które jeszcze trwają. Jeżeli leasing został wypowiedziany wcześniej i termin na zwrot sprzętu już minął, sytuacja może wyglądać inaczej niż przy normalnie trwającej umowie z zaległością. Z drugiej strony leasingodawca też nie staje się przez to „bezsilny”, tylko raczej musi działać formalnie, a nie na zasadzie wejścia z lawetą na halę. Przy takich maszynach dochodzi jeszcze kwestia, czy ich dalsza praca zwiększa masę upadłości, czy generuje kolejne koszty i ryzyka. Dlatego kluczowe jest raczej ustalenie, co dokładnie zrobił syndyk po ogłoszeniu upadłości i czy dostał już stanowisko od leasingodawcy. Czy te umowy leasingu były wypowiedziane jeszcze przed ogłoszeniem upadłości?
A
Ania_Restrukt
18.04.2026 17:58
Romek94 ma rację, u nas przy podobnej sytuacji też nie wyglądało to tak, że ktoś podjechał lawetą i po prostu zabrał maszynę z produkcji. Leasingodawca oczywiście szybko się odezwał, bo zaległość już była, ale dalej wszystko szło przez syndyka i ustalenie, co z umową po ogłoszeniu upadłości. Przez jakiś czas sprzęt normalnie pracował, bo były rozpoczęte zlecenia i nagłe zatrzymanie hali zrobiłoby jeszcze większy bałagan. Z tego co pamiętam, znaczenie miało też to, czy umowa była wcześniej skutecznie wypowiedziana, czy tylko były zaległe raty i wezwania do zapłaty. Sam leasingodawca naciskał, ale nie wchodził na teren zakładu bez uzgodnienia, bo potem mogłyby być problemy z masą upadłości i odpowiedzialnością za sprzęt. W praktyce najwięcej zależało od kontaktu syndyka z leasingiem i od tego, czy dalsze używanie maszyn miało sens ekonomiczny. Dobrze też pilnować protokołów stanu maszyn, bo później każdy rysunek i awaria potrafią być tematem sporu. Czy wiecie, czy te umowy były już formalnie wypowiedziane przed ogłoszeniem upadłości?
A
AdamRestrukt
18.04.2026 17:21
Ostrożnie z założeniem, że leasingodawca może po prostu wejść na halę i od razu zabrać maszyny, bo po ogłoszeniu upadłości wchodzi syndyk i to on porządkuje sprawy dotyczące majątku oraz umów, także leasingu. Kluczowe będzie raczej, czy umowy zostały wypowiedziane przed upadłością i jakie stanowisko zajmie syndyk wobec dalszego używania sprzętu.
H
HalinaFirma
18.04.2026 21:47
Dużo zależy od tego, czy syndyk już formalnie przejął zarząd nad majątkiem i czy wypowiedzenie umów leasingu nastąpiło przed czy po ogłoszeniu upadłości. Macie informację, czy leasingodawca przesłał już jakieś pismo o wypowiedzeniu albo żądaniu wydania maszyn?