Hipoteka i przewłaszczenie a propozycje układowe

M
Marta_z_biura
31.05.2026 o 22:07
Pracuję w firmie, która rozważa restrukturyzację i próbujemy wstępnie poukładać, jak potraktować zabezpieczonych wierzycieli. Mamy kredyt bankowy zabezpieczony hipoteką na hali, leasing z przewłaszczeniem na maszynach i jeszcze zastaw na części zapasów. Zastanawiam się, czy takich wierzycieli da się realnie objąć układem na podobnych zasadach jak resztę, czy bank i tak będzie patrzył głównie na wartość zabezpieczenia. Nie do końca rozumiem też, jak w praktyce działa test zaspokojenia przy hipotece, bo wycena nieruchomości może mocno zmienić obraz całej sprawy. Czy przy propozycjach układowych trzeba od razu robić osobne grupy dla hipoteki, zastawu i reszty wierzycieli, żeby później nie było problemu z głosowaniem? Chętnie poznam praktyczne czerwone flagi, na które warto uważać przed złożeniem wniosku.

Dyskusja (6)

Najnowsze głosy
H
HalinaFirma
31.05.2026 22:14
Z tego co kojarzę, zabezpieczeni wierzyciele są trochę osobną kategorią, bo dla nich kluczowe będzie porównanie propozycji układowych z tym, ile realnie odzyskaliby z hipoteki, zastawu czy przewłaszczenia. Bank pewnie będzie patrzył przede wszystkim na wartość hali i wynik testu zaspokojenia, a dopiero potem na „równe” traktowanie z resztą. W praktyce chyba trzeba im zaproponować coś na tyle sensownego, żeby układ był lepszy niż egzekucja z zabezpieczenia, inaczej trudno liczyć na zgodę.
M
MirekKomornik
31.05.2026 22:28
Zgadza się, przy zabezpieczonych sama „równość” z resztą wierzycieli może nie wystarczyć, bo układ musi im dawać sensowną alternatywę wobec egzekucji z hali, maszyn czy zapasów. Dobrze jest rozdzielić, jaka część wierzytelności faktycznie mieści się w wartości zabezpieczenia, a jaka jest już praktycznie niezabezpieczona, bo to może zmieniać rozmowę o propozycjach. Jest o tym całkiem rzeczowo opisane tutaj: Co z hipoteką i zastawem w restrukturyzacji firmy?
W
WojtekOddluzenieFirma
01.06.2026 04:50
Dokładnie, przy takich zabezpieczeniach trzeba najpierw realnie policzyć, ile dana hala, maszyny czy zapasy są warte w praktyce, a nie tylko w papierach. Bank czy leasingodawca zwykle będzie porównywał propozycję układową z tym, co może odzyskać z zabezpieczenia, więc wrzucenie ich do jednego worka z resztą wierzycieli może się nie obronić. Warto też uważać na przewłaszczenie, bo tam czasem problemem jest nie tylko kwota długu, ale też to, czy firma w ogóle może dalej normalnie korzystać z maszyn. Podobny watek byl tez tutaj: Czy bank z hipoteką musi zgodzić się na układ?.
M
Marcin96
01.06.2026 14:51
Z tego co kojarzę, wierzyciel zabezpieczony nie zawsze wchodzi do układu „tak po prostu”, bo kluczowe jest, czy układ narusza jego prawo do zaspokojenia z zabezpieczenia. Bank faktycznie będzie patrzył na wartość hali i test zaspokojenia, bo jeśli z hipoteki wyszłoby mu więcej niż z propozycji układowych, to trudno oczekiwać zgody. Przy przewłaszczeniu i zastawie też trzeba uważać, bo tu szczegóły umów i realna wycena maszyn czy zapasów mogą całkiem zmienić obraz.
A
AsiaKomornikOddluzenie
02.06.2026 06:21
Zabezpieczonych wierzycieli da się ująć w propozycjach układowych, ale w praktyce ich pozycja jest inna niż zwykłych wierzycieli, bo cały czas liczy się wartość hipoteki, zastawu czy przewłaszczenia. Bank zwykle będzie patrzył na to, czy układ daje mu co najmniej tyle, ile realnie odzyskałby z zabezpieczenia, więc test zaspokojenia ma tu duże znaczenie. Czerwoną flagą jest zakładanie, że wszystkich można „wrzucić do jednego worka”, bo przy hali, maszynach i zapasach trzeba osobno ocenić wartość zabezpieczeń i wpływ na głosowanie.
T
TatianaUpadlosc
03.06.2026 01:14
Z mojego doświadczenia zabezpieczenie mocno zmienia rozmowę, bo taki wierzyciel zwykle patrzy nie tylko na procent spłaty w układzie, ale też na to, ile realnie odzyskałby z hali, maszyn czy zapasów poza układem. Da się ich obejmować propozycjami, ale trzeba uważać na wartość zabezpieczenia, zgodę wierzyciela i to, czy układ faktycznie daje im nie gorsze zaspokojenie niż egzekucja. Przy banku i leasingu czerwone flagi to zbyt optymistyczne wyceny oraz pomijanie, że przewłaszczenie bywa traktowane praktycznie jak bardzo mocna pozycja negocjacyjna.