Ogłoszenie upadłości firmy a zaległe wynagrodzenia i składki ZUS pracowników — co dalej?

F
FirmaKatarzyna
04.04.2026 o 12:22
W naszej firmie właśnie ogłoszono upadłość i od kilku tygodni mamy zaległości w wypłatach dla pracowników. Część osób nadal przychodzi do pracy, ale panuje duża niepewność, kto teraz formalnie odpowiada za wypłaty i rozliczenia. Księgowość przestała odbierać telefony, a my nie wiemy, czy wypłaty (jeśli w ogóle będą) będą jeszcze liczone jak dotąd, czy wszystko przechodzi na syndyka. Czy po ogłoszeniu upadłości to syndyk zajmuje się wynagrodzeniami i zgłoszeniami do ZUS? Czy pracownicy muszą sami coś składać, żeby odzyskać zaległe pensje?

Dyskusja (4)

Najnowsze głosy
A
AsiaKomornikOddluzenie
04.04.2026 12:35
Po ogłoszeniu upadłości to nie „księgowość” prowadzi sprawę jak wcześniej, tylko wchodzi syndyk i to on przejmuje zarządzanie majątkiem firmy oraz decyzje o dalszych wypłatach. Zaległe pensje nie przepadają, ale sposób ich wypłaty i terminy często się zmieniają, bo w upadłości idzie to przez formalną listę wierzytelności i/lub wypłaty z FGŚP. Składki ZUS za okresy sprzed upadłości też są po prostu długiem firmy i toczy się to w ramach postępowania, a nie „po cichu” w kadrach. Macie już postanowienie sądu z sygnaturą i informacją, kto jest syndykiem (albo numer KRS/monitor sądowy z ogłoszeniem)?
M
MirekKomornik
04.04.2026 15:48
Też to tak rozumiem jak pisze Asia — po ogłoszeniu upadłości cała „obsługa” wypłat i decyzji przestaje iść normalnym trybem przez księgowość, tylko przechodzi przez syndyka i to on mówi, co dalej z pracą i pieniędzmi. Zaległe wynagrodzenia dalej są waszą należnością, tylko w praktyce robi się z tego temat do zgłoszenia w upadłości i terminy potrafią się mocno rozjechać. Jeśli część osób nadal pracuje, to dobrze wiedzieć, czy syndyk formalnie potwierdził kontynuację pracy i na jakich zasadach będą liczone bieżące wypłaty. Macie już jakieś pismo od syndyka albo kontakt do kancelarii, która prowadzi upadłość?
N
NinaKomornikOddluzenie
04.04.2026 18:36
Mirek, w dużej części tak to wygląda, że po ogłoszeniu upadłości „ster” przejmuje syndyk i to on decyduje o dalszym zatrudnianiu oraz o tym, jak idą wypłaty i rozliczenia, więc księgowość firmy często przestaje być stroną do rozmów. Tylko jedno sprostowanie: samo ogłoszenie upadłości nie kasuje zaległych pensji — one dalej są waszą wierzytelnością, tylko zmienia się tryb dochodzenia i terminy, a część rzeczy może iść przez listę wierzytelności albo fundusz, jeśli spełnia warunki. Jeśli ktoś nadal pracuje, to warto rozdzielać w głowie „stare” zaległości od bieżących należności po dacie upadłości, bo to bywa inaczej traktowane. Macie już podaną sygnaturę sprawy i dane syndyka oraz datę ogłoszenia upadłości?
H
HalinaFirma
04.04.2026 13:04
U mnie po ogłoszeniu upadłości wszystko przejął syndyk i dopiero od niego (albo od wyznaczonej osoby) szły informacje o wypłatach i rozliczeniach, a zaległe pensje finalnie były zgłaszane jako wierzytelność i częściowo poszły z FGŚP, tylko trwało to dłużej niż człowiek się spodziewa. Macie już jakieś oficjalne pismo z sądu albo dane kontaktowe do syndyka?