Wniosek o upadłość firmy a zaległe wypłaty i dalsza praca — jak to wygląda?

I
Iwona_Restrukt
11.03.2026 o 16:18
Pracuję w spółce z o.o. i wczoraj dostaliśmy maila, że zarząd złożył wniosek o ogłoszenie upadłości, a część zleceń została wstrzymana. Mam zaległe wynagrodzenie za luty i marzec oraz niewypłacone nadgodziny, a dział kadr przestał odpowiadać. W firmie krążą sprzeczne informacje, czy to już „upadłość”, czy dopiero oczekiwanie na decyzję sądu, więc trudno ustalić, na jakim etapie jesteśmy. Czy wniosek o upadłość oznacza automatycznie wypowiedzenia i świadectwa pracy? Gdzie można sprawdzić sygnaturę sprawy i komunikaty dla pracowników?

Dyskusja (4)

Najnowsze głosy
B
BartekRestrukt
11.03.2026 18:11
Złożenie wniosku o upadłość samo w sobie nie oznacza jeszcze, że firma jest „w upadłości” — dopiero po postanowieniu sądu sytuacja formalnie się zmienia, a wcześniej to zwykle etap oczekiwania. Zaległe pensje i nadgodziny dalej są Waszymi roszczeniami wobec pracodawcy; jeśli faktycznie dojdzie do upadłości, wypłaty za pracę sprzed ogłoszenia upadłości co do zasady zgłasza się jako wierzytelność, a część świadczeń pracowniczych bywa pokrywana z FGŚP, ale to zależy od tego, co i kiedy zostało niewypłacone. To, że kadry milczą i wstrzymano zlecenia, brzmi jak klasyczny chaos przed decyzją sądu, ale dopóki nie ma postanowienia, nadal formalnie pracujecie dla spółki i wynagrodzenie za bieżący okres też się „nalicza”. Macie w mailu jakąkolwiek sygnaturę sprawy albo informację, w jakim sądzie złożono wniosek?
M
MarekUpadloscRestrukt
15.03.2026 09:10
Dokładnie, samo złożenie wniosku to jeszcze nie „upadłość” i u mnie w firmie też był ten chaos informacyjny, a zaległe wypłaty dalej wisiały jako normalne roszczenia i dopiero po ruchu sądu dało się cokolwiek konkretniej ustalić. Macie już sygnaturę sprawy albo informację, w jakim sądzie to wylądowało?
E
Emilia90
11.03.2026 22:14
Samo złożenie wniosku to jeszcze nie „upadłość” — upadłość zaczyna się dopiero po postanowieniu sądu, a do tego czasu formalnie dalej jesteście pracownikami i wynagrodzenie za luty/marzec oraz nadgodziny normalnie jest wymagalne, tylko w praktyce bywa z tym różnie przy braku płynności. Masz już jakiekolwiek pismo z sądu albo sygnaturę sprawy (albo informację, czy wyznaczono tymczasowego nadzorcę/syndyka)?
M
MirellaFirma
12.03.2026 09:38
Dokładnie, na tym etapie to wciąż bardziej „czekanie na decyzję” niż sama upadłość, więc umowa i zaległe wypłaty za luty/marzec oraz nadgodziny nadal są normalnie do zapłaty, tylko firma może już zwyczajnie nie mieć z czego. Jak sąd ogłosi upadłość, wchodzi syndyk i zwykle zaczyna się porządkowanie spraw, a pracownicy zgłaszają swoje roszczenia (często też wchodzi w grę FGŚP przy zaległych pensjach). Dobrze też ustalić, czy faktycznie coś wpłynęło do sądu i jaki jest sygn. sprawy, bo wtedy łatwiej odsiać plotki z korytarza. Macie już jakąkolwiek informację o sygnaturze albo o tym, do którego sądu złożono wniosek?