Cesja wierzytelności przy zadłużonej firmie – kiedy to ma sens?

E
Ewa_po_godzinach
21.04.2026 o 22:20
Mam temat z praktyki, bo coraz częściej widzę u klientów propozycje podpisania cesji wierzytelności zamiast zwykłej ugody albo faktoringu. Firma ma kilka przeterminowanych faktur od odbiorców, jednocześnie sama zalega z ZUS i ratami leasingu, więc pojawił się pomysł, żeby sprzedać część należności komuś z zewnątrz i szybciej złapać gotówkę. Zastanawiam się, gdzie jest granica między rozsądnym odzyskaniem płynności a wpakowaniem się w umowę, po której firma traci kontrolę nad klientem i jeszcze bierze na siebie dodatkowe ryzyka. Na co realnie patrzycie przed podpisaniem cesji: cenę wykupu, odpowiedzialność za wypłacalność dłużnika, zawiadomienie kontrahenta, zakaz cesji w umowie? I czy przy firmie już zadłużonej taka cesja może później zaszkodzić przy rozmowach z wierzycielami albo układaniu oddłużenia bez upadłości?

Dyskusja (2)

Najnowsze głosy
S
Sylwia_88
21.04.2026 22:53
Moim zdaniem cesja ma sens wtedy, gdy wierzytelność jest w miarę pewna, dobrze udokumentowana i wiadomo, że kupujący nie potrąci z ceny tyle, że firma tylko zamieni jeden problem na drugi. Przy zadłużeniu wobec ZUS czy leasingu najważniejsze jest policzenie, czy szybka gotówka faktycznie poprawi płynność, czy tylko odsunie temat o kilka tygodni. Sprawdziłabym też dokładnie umowę z odbiorcą, bo czasem są zapisy ograniczające cesję albo wymóg zgody dłużnika.
M
Marta84
21.04.2026 23:49
Też bym patrzyła najpierw na realną wartość tej wierzytelności po dyskoncie, a nie tylko na sam fakt, że pieniądz wpłynie szybciej. Przy zadłużonej firmie cesja może mieć sens, jeśli od razu wiadomo, które najpilniejsze zobowiązanie dzięki temu gasimy i czy nie tracimy przy okazji kontroli nad relacją z kontrahentem. Do poczytania w temacie jest też Umowa cesji wierzytelności - kiedy warto ją podpisać, bo dobrze porządkuje różnicę między cesją, faktoringiem i zwykłą windykacją.