Firma zaczęła tonąć w długach – jak ułożyć plan spłat i nie pogorszyć sytuacji?
P
PawelRestrukt
12.04.2026 o 22:13
Prowadzę małą firmę usługową i po kilku słabszych miesiącach zrobiły się zaległości u dostawców, w ZUS i na podatkach, a do tego bank zaczyna dopytywać o spłaty rat i limit w koncie. Najbardziej boję się tego, że wpadnę w chaos i będę gasił pożary przypadkowymi przelewami, a potem i tak przyjdzie egzekucja albo wypowiedzenia umów. Chciałbym podejść do tego jak do planu: policzyć realną płynność na 8–12 tygodni, ustalić priorytety płatności i spróbować dogadać się z wierzycielami, zanim zrobi się nerwowo. Tylko nie wiem, od czego zacząć, żeby rozmowy miały sens: jakie dane i dokumenty przygotować i jak komunikować się, żeby nie obiecać za dużo. Zastanawiam się też, gdzie jest granica między „zaciskaniem pasa i negocjacjami” a momentem, w którym lepiej myśleć o formalnej restrukturyzacji, a może nawet upadłości. Jeśli ktoś przechodził przez podobną sytuację, to jakie pierwsze kroki faktycznie pomogły odzyskać kontrolę nad długami, bez kosztownych błędów?