Hipoteka przymusowa z urzędu skarbowego na hali sp. z o.o. – czy da się to jeszcze ogarnąć bez upadłości?

L
Leszek_od_hali
04.04.2026 o 12:15
Prowadzę sp. z o.o. produkcyjną i mamy narosłe zaległości podatkowe oraz w ZUS (łącznie ok. 600 tys. zł). Urząd skarbowy właśnie wysłał zawiadomienie o wniosku o wpis hipoteki przymusowej na naszej hali, a z ZUS przyszło pismo o wszczęciu egzekucji administracyjnej. Firma dalej pracuje i mamy zamówienia na najbliższe 2–3 miesiące, ale boję się, że wpis i egzekucja zablokują nam działanie. Czy w takiej sytuacji da się jeszcze przeprowadzić oddłużanie spółki bez ogłaszania upadłości i bez zamykania działalności? Jakie informacje i dokumenty są kluczowe, żeby realnie ocenić, czy to w ogóle ma sens?

Dyskusja (8)

Najnowsze głosy
K
Kasia_Oddluzenie
04.04.2026 13:25
Hipoteka przymusowa sama w sobie nie blokuje normalnego korzystania z hali i produkcji, ale jest sygnałem, że US zabezpiecza się na majątku i przy sprzedaży/finansowaniu robi się ciasno. Większy problem na dziś to egzekucja z ZUS/US, bo może wejść na rachunki i wierzytelności od kontrahentów, a wtedy nawet przy zamówieniach płynność potrafi się posypać w kilka dni. Z tego co kojarzę, da się próbować dogadać ratalnie albo o wstrzymanie czynności egzekucyjnych pod zabezpieczenie, tylko trzeba szybko pokazać realny plan spłat i to, że firma ma z czego płacić w najbliższych miesiącach. Przy takich kwotach i sp. z o.o. dobrze też ogarnąć temat odpowiedzialności zarządu i terminów na ruchy „anty-upadłościowe”, bo potem bywa trudno to odkręcić. Masz już zajęcie rachunku albo informację, że poszły pisma do waszych odbiorców o zajęciu płatności?
J
Jakub_81
04.04.2026 15:02
Też tak to widzę: sam wpis hipoteki raczej nie zatrzyma produkcji na hali, tylko mocno komplikuje temat finansowania i daje sygnał, że robi się „na ostro”. Najbardziej niepokoi egzekucja, bo przy zajęciu konta albo należności od klientów można się wywrócić mimo zamówień. Jeśli macie robotę na 2–3 miesiące, to kluczowe jest, czy kasa od kontrahentów wpływa normalnie i czy macie zapas na wypłaty oraz bieżące. Macie już zajęcie rachunku albo pisma wysłane do Waszych odbiorców (zajęcie wierzytelności)?
T
Tomek_Firma
04.04.2026 20:46
Też mam wrażenie, że sam wpis hipoteki bardziej utrudnia później sprzedaż albo rozmowy z bankiem, a na bieżąco największe ryzyko to zajęcia z egzekucji (rachunki, wpływy od kontrahentów), które potrafią przydusić firmę z dnia na dzień. Macie już jakieś zajęcie konta albo pisma poszły też do Waszych odbiorców (zajęcie wierzytelności)?
R
Renata81
04.04.2026 16:38
Sama hipoteka przymusowa na hali zwykle nie blokuje bieżącej produkcji, ale przy egzekucji z ZUS/US kluczowe jest szybkie dogadanie się co do spłaty (raty/układ), żeby nie poszły zajęcia konta i wierzytelności od kontrahentów. Macie już zajęcie rachunku albo wysłane zajęcia do klientów, czy na razie skończyło się na pismach?
M
Mateusz81
07.04.2026 15:31
Masz rację: sam wpis hipoteki na hali zwykle nie wywraca bieżącej produkcji, ale przy egzekucji z US/ZUS największy problem robią zajęcia rachunków i wierzytelności, bo wtedy momentalnie siada płynność. Dostałeś już konkretne zajęcie konta albo informację, że wyszły zajęcia do kontrahentów?
A
Ania_Restrukt
06.04.2026 11:14
Hipoteka przymusowa na hali to w praktyce zabezpieczenie długu na nieruchomości – sama w sobie nie zatrzymuje produkcji ani korzystania z budynku, tylko „wiesza się” na majątku i utrudnia później sprzedaż czy finansowanie. Dużo bardziej paraliżująca bywa egzekucja z US/ZUS, bo potrafią pójść w zajęcie rachunków, wierzytelności od kontrahentów albo nadpłat/zwrotów, i wtedy nawet przy zamówieniach robi się problem z płynnością. Da się to czasem ogarnąć bez upadłości, jeśli szybko dogada się z urzędem skarbowym i ZUS co do spłaty (raty/odroczenie) i pokaże realny przepływ z tych zamówień na 2–3 miesiące. Wiele osób przechodzi przez etap, gdzie po złożeniu sensownego wniosku i rozmowie z prowadzącym egzekucję udaje się ograniczyć „twarde” zajęcia, ale to zależy od tego, czy już poszły blokady i jak wygląda historia wpłat. Równolegle trzymałbym rękę na pulsie, bo przy takich kwotach i egzekucjach zarząd ma też swoje ryzyka, więc dobrze mieć kogoś, kto zna restrukturyzacje i powie, czy nie wchodzi w grę układ zamiast upadłości. Jeśli hala jest kluczowa dla działalności, to ważne, czy są na niej inne hipoteki i czy jej wartość pokrywa obecne zabezpieczenia, bo to wpływa na ruch urzędów. Najgorsze zwykle dzieje się wtedy, gdy egzekucja odcina konto i nie ma z czego kupić materiału na realizację zamówień. Macie już zajęte rachunki albo poszły zajęcia na kontrahentów (wezwania do zapłaty do urzędu/ZUS)?
A
Artur_96
15.04.2026 10:54
Da się to jeszcze poukładać, ale bez szczegółów trudno ocenić, czy US/ZUS pójdą od razu w zajęcia rachunków i czy macie realną szansę spłacać to w ratach z bieżących wpływów. Macie teraz jakieś zajęcia kont albo tytuły wykonawcze na kwoty z US i ZUS oraz ile mniej więcej zostaje Wam miesięcznie „na czysto” z tych zamówień po kosztach i pensjach?
G
Grzesiek98
17.04.2026 18:57
Da się to jeszcze „ogarnąć” bez upadłości, ale hipotekę przymusową i egzekucję z ZUS traktowałbym jako sygnał, że urząd już jedzie formalną ścieżką i bez rozmowy/papierów samo się nie zatrzyma. Wpis hipoteki sam w sobie nie blokuje bieżącej produkcji, bardziej komplikuje finansowanie i daje wierzycielowi zabezpieczenie na hali, natomiast egzekucja może uderzyć szybciej, bo potrafią zająć rachunek i wtedy robi się problem z wypłatami i dostawcami. Często da się dogadać układ ratalny albo odroczenie i „przytrzymać” egzekucję, ale to zwykle wymaga sensownego planu spłaty i pokazania, że realnie macie z czego (np. z tych zamówień). Kluczowe jest też, czy macie już zaległości od dawna i czy zarząd nie jest na progu niewypłacalności, bo wtedy dochodzi ryzyko odpowiedzialności osobistej. Macie na dziś zajęte konto albo ostrzeżenie o zajęciu rachunku, czy na razie tylko wszczęcie i wniosek o hipotekę?