R
Renata81
10.04.2026 17:45
Przy zastawie rejestrowym na maszynach bank ma dość mocną pozycję i samo „oddłużanie bez upadłości” nie daje automatycznie tarczy, że sprzęt nie zostanie zajęty, zwłaszcza po wypowiedzeniu kredytu. Z drugiej strony wypowiedzenie nie zawsze oznacza, że następnego dnia ktoś przyjeżdża po maszyny — zwykle wchodzi w grę egzekucja albo sprzedaż w trybie przewidzianym w umowie i przepisach, a to też trwa i bywa przedmiotem rozmów. Jeśli firma bez tych maszyn nie ma z czego spłacać, bank czasem woli dogadać warunki spłaty niż uśmiercić biznes, ale to nie jest gwarantowane. „Zabezpieczenie” sprzętu przed przejęciem w praktyce częściej wynika z formalnej restrukturyzacji (układ/sanacja), bo tam mogą pojawić się ograniczenia egzekucji, tylko że to już nie jest luźna negocjacja, tylko procedura z terminami i papierami. Same zaległości u dostawców i rosnące odsetki też szybko robią efekt kuli śnieżnej, więc kluczowe jest, kto i na jakim etapie już zaczął dochodzenie należności. Uważaj też na mylenie „bez upadłości” z „bez sądu” — da się próbować ratować spółkę bez upadłości, ale bez formalnych narzędzi ciężko zatrzymać wierzyciela rzeczowego, jeśli pójdzie twardo w egzekucję. Bank już uruchomił egzekucję/komornika albo wysłał tylko wypowiedzenie i wezwanie do zapłaty?