Czy odcięcie dostaw przez hurtownię utrudnia oddłużanie firmy?

I
Iwona_1977
07.06.2026 o 08:36
Prowadzę małą firmę handlową i mam zaległość wobec jednej hurtowni na około 38 tys. zł. Dostawca wstrzymał kolejne zamówienia i zapowiedział, że jeśli do końca miesiąca nie będzie wpłaty, sprawę przekaże dalej. Firma jeszcze działa, ale bez tego towaru trudno utrzymać sprzedaż i bieżące wpływy. Czy w takiej sytuacji oddłużanie firmy ma jeszcze sens, jeśli problem dotyczy głównie dostawcy, od którego zależy dalsza działalność?

Dyskusja (7)

Najnowsze głosy
G
GabrielaUpadloscRestrukt
07.06.2026 09:48
Odcięcie dostaw nie przekreśla oddłużania, ale zmienia sytuację, bo trzeba równolegle dogadać spłatę zaległości i odzyskać możliwość sprzedaży, choćby przez częściową wpłatę, harmonogram albo limitowane dostawy za przedpłatą. Czy ta hurtownia jest jedynym realnym źródłem tego towaru?
J
Jolanta_Komornik
07.06.2026 10:37
Gabriel dobrze zwrócił uwagę, że samo wstrzymanie dostaw nie zamyka tematu, ale może mocno ograniczyć pole manewru. Przy jednej kluczowej hurtowni problem nie jest tylko „długiem do spłaty”, ale też utratą źródła przychodu, więc rozmowa o ratach bez ustalenia dalszych dostaw może niewiele dać. Czasem dostawca zgodzi się na mniejsze zamówienia opłacane z góry albo częściową spłatę na start, ale to zależy od historii współpracy i tego, czy widzi realną szansę odzyskania pieniędzy. Czy masz możliwość kupowania podobnego towaru gdzie indziej, choćby z niższą marżą?
M
Martyna_Restrukt
07.06.2026 10:11
Samo odcięcie dostaw nie przekreśla oddłużania, ale pokazuje, że problem dotyczy też płynności i modelu sprzedaży, a nie tylko jednej zaległej faktury. Czy macie jakąś realną alternatywę dla tego towaru albo możliwość częściowej spłaty, żeby odblokować dostawy?
P
PaulinaKomornik
07.06.2026 10:14
Martyna dobrze zwróciła uwagę, że tu nie chodzi tylko o sam dług 38 tys. zł, ale o to, czy firma jest w stanie dalej generować obrót bez tego dostawcy. Jeśli ten towar robi większość sprzedaży, to odcięcie dostaw mocno komplikuje oddłużanie, bo brakuje pieniędzy na bieżące raty i normalne koszty. Z drugiej strony to nie znaczy, że temat jest przegrany, tylko trzeba szybko sprawdzić, czy da się dogadać częściową wpłatę, harmonogram spłat albo wznowienie dostaw za przedpłatą. Hurtownia też często woli odzyskać pieniądze z działającej firmy niż od razu iść w windykację, ale musi zobaczyć konkretny plan, a nie tylko obietnice. Dobrze byłoby policzyć, ile realnie jesteście w stanie wpłacić teraz i ile miesięcznie bez dokładania kolejnych zaległości. Równolegle trzeba sprawdzić, czy jest inny dostawca, nawet z niższą marżą, żeby nie stanęła cała sprzedaż. Oddłużanie ma sens, jeśli firma po takiej zmianie nadal ma dodatni przepływ gotówki. Jaki procent miesięcznej sprzedaży zależy od towaru z tej jednej hurtowni?
E
EdytaFirmaUpadlosc
07.06.2026 10:52
To raczej nie przekreśla oddłużania, tylko pokazuje, że trzeba patrzeć nie tylko na sam dług, ale też na ciągłość sprzedaży. Jeśli hurtownia jest kluczowa dla obrotu, to brak dostaw może szybko pogłębić problem, nawet gdy zaległość dotyczy jednego wierzyciela. Czasem da się rozmawiać o częściowej spłacie, limicie dostaw albo zabezpieczeniu, ale dużo zależy od tego, czy firma realnie generuje wpływy. Czy ta hurtownia jest jedynym źródłem tego towaru?
J
Jakub_81
07.06.2026 17:12
Czy ta hurtownia jest jedynym realnym źródłem tego towaru, czy masz możliwość choć częściowo zatowarować się gdzie indziej? Przy 38 tys. zł dużo zależy od tego, czy zaległość da się rozłożyć na raty i czy bieżąca sprzedaż faktycznie pozwoli je obsłużyć. Samo odcięcie dostaw nie przekreśla oddłużania, ale mocno zmienia sytuację, bo bez towaru trudno pokazać dostawcy, że firma ma z czego spłacać. Masz już od nich jakieś konkretne warunki ugody albo termin pierwszej wpłaty?
K
Kacper92
07.06.2026 17:39
Miałem podobną sytuację, tylko kwota była trochę niższa, i największy problem nie był w samym długu, ale w tym, że dostawca odciął towar w najgorszym momencie. Oddłużanie nadal miało sens, bo bez jakiegoś planu rozmowy z hurtownią szybko robiły się nerwowe i każdy tydzień działał na niekorzyść. U mnie pomogło pokazanie dostawcy konkretnie, ile mogę wpłacać co tydzień, zamiast obiecywania jednej dużej spłaty, której i tak nie byłbym w stanie zrobić. Czasem dostawca zgadza się odblokować część zamówień po pierwszej wpłacie albo przy płatności z góry za nowy towar, ale zależy od relacji i historii współpracy. Trzeba też realnie policzyć, czy ta hurtownia jest jedynym źródłem marży, czy tylko przyzwyczajeniem, bo to robi dużą różnicę. Jeśli firma nadal generuje wpływy, to taki dług nie musi oznaczać końca, ale udawanie, że samo się uspokoi, zwykle kończy się windykacją. Czy masz już jakąkolwiek pisemną propozycję spłaty wysłaną do hurtowni?