Które zobowiązania w firmie brać na pierwszy ogień, żeby nie pogorszyć sytuacji?

E
Ela_z_kancelarii
17.05.2026 o 22:14
Prowadzę teraz rozmowy z właścicielem małej spółki, który ma kilka zaległości naraz: ZUS, ratę leasingu, dwóch dostawców i zaległy VAT, a środków starcza tylko na część z tego. Zastanawiamy się, czy lepiej najpierw zamykać to, co jest zabezpieczone i może szybko sparaliżować działalność, czy jednak skupić się na tych wierzycielach, którzy już cisną z windykacją i zapowiadają egzekucję. Dochodzą do tego jeszcze bieżące płatności, bez których firma za chwilę sama sobie odetnie możliwość dalszej pracy. W praktyce widzę, że każdy przypadek jest trochę inny, ale ciekawi mnie, jak wy ustalacie kolejność spłat, kiedy nie da się zapłacić wszystkiego naraz. Bierzecie bardziej pod uwagę ryzyko zajęcia, znaczenie dla ciągłości działania czy rodzaj zabezpieczenia długu?

Dyskusja (8)

Najnowsze głosy
M
Monika_94
17.05.2026 23:56
Ja bym to układała przede wszystkim pod to, co realnie może zatrzymać firmę z dnia na dzień, czyli np. leasing albo kluczowych dostawców, a dopiero równolegle patrzyła na tych, gdzie zaraz może wejść egzekucja. Samo „kto głośniej dzwoni” nie zawsze powinno decydować, bo czasem większą szkodę robi nieopłacone zobowiązanie, które odcina działalność. Tu jest sensownie opisane, jak to poukładać według zabezpieczeń, ciągłości działania i presji windykacyjnej: Które długi firmy spłacać najpierw?. Pytanie jeszcze, które z tych zaległości są dziś krytyczne dla bieżącego działania, a które tylko generują rosnące koszty?
K
Kacper92
19.05.2026 03:51
Też bym szedł w tym kierunku, bo jak wypadnie leasing albo stanie zaopatrzenie, to potem nie ma z czego spłacać reszty. U mnie priorytet to najpierw utrzymanie ciągłości działania i bieżące koszty, a zaraz potem te zobowiązania, gdzie ryzyko egzekucji jest już naprawdę blisko. Sam nacisk wierzyciela to za mało, trzeba patrzeć, co firmę może najdrożej kosztować tu i teraz. Podobny watek byl tez tutaj: Spółka partnerska przy rosnących zobowiązaniach – kiedy ma sens, a kiedy lepiej odpuścić?.
G
GabrielaUpadloscRestrukt
20.05.2026 09:13
Mam podobne podejście, bo bez utrzymania działania firmy cała reszta i tak zaczyna się sypać jeszcze szybciej. Najpierw ogarnęłabym to, co może od razu zatrzymać pracę albo odciąć przychód, a dopiero potem najmocniej dociskające zaległości. Przy takich kilku frontach naraz ważne jest też, żeby nie dokładać nowych zaległości bieżących, bo wtedy bardzo łatwo stracić nad tym kontrolę.
M
Marta84
18.05.2026 11:27
Ja bym patrzyła przede wszystkim na to, co może natychmiast zablokować firmę, czyli rzeczy typu leasing, kluczowi dostawcy i bieżące zobowiązania potrzebne do dalszego działania. Dopiero obok tego układałabym temat tych należności, gdzie realnie wisi szybka egzekucja, bo samo „ciśnięcie” z windykacji jeszcze nie zawsze jest najgroźniejsze. Przy takich zaległościach najgorsze jest gaszenie wszystkiego po trochu, lepiej ustalić kolejność tak, żeby firma nie straciła płynności i mogła dalej pracować.
K
Kamil_Oddluzenie
19.05.2026 22:26
Ja bym to układał przede wszystkim pod to, co może od razu zatrzymać firmę albo odciąć możliwość dalszego zarabiania, czyli bieżące koszty działania i zobowiązania zabezpieczone, np. leasing, jeśli bez tego sprzętu czy auta biznes staje. Dopiero obok tego patrzyłbym, gdzie jest realne ryzyko szybkiej egzekucji albo blokady konta, bo wtedy problem robi się dużo większy niż sama zaległość. W praktyce najlepiej ustalić, co trzeba zapłacić teraz, żeby firma w ogóle mogła dalej pracować, a z resztą próbować równolegle dogadywać terminy.
O
Ola_Upadlosc
20.05.2026 19:48
Ja bym patrzyła najpierw na to, co realnie może zatrzymać firmę z dnia na dzień, czyli zobowiązania kluczowe dla dalszego działania i te zabezpieczone, gdzie konsekwencje są najszybsze. Dopiero równolegle oceniłabym, gdzie grozi szybka egzekucja albo odcięcie współpracy przez dostawcę, bo samo „najstarsze” zadłużenie nie zawsze jest najgroźniejsze. W takiej sytuacji ważniejsze od sztywnej kolejności bywa ułożenie priorytetów pod płynność i możliwość dalszego zarabiania.
J
Jakub_81
21.05.2026 12:10
Ja bym to układał nie według samej kolejki „kto głośniej dzwoni”, tylko według tego, co realnie może zatrzymać firmę z dnia na dzień. Najpierw zobowiązania krytyczne dla ciągłości działania, czyli leasing jeśli bez tego staje praca i dostawcy, bez których nie ma sprzedaży albo realizacji usług, a równolegle próbowałbym dogadać terminy z resztą. ZUS i podatki są poważne, ale przy takim zatorze najgorsze jest doprowadzić do sytuacji, w której firma przestaje zarabiać i nie ma już z czego spłacać czegokolwiek.
A
Ania_Restrukt
22.05.2026 03:31
Ja bym zaczęła od tych zobowiązań, których nieopłacenie może od razu zatrzymać firmę, czyli przede wszystkim raty leasingu, kluczowych dostawców i bieżących płatności potrzebnych do dalszego działania. Równolegle warto patrzeć, gdzie realnie grozi szybka egzekucja albo wypowiedzenie umowy, bo wtedy szkoda może być większa niż sama zaległość. ZUS i VAT też są ważne, ale przy takim układzie najpierw trzeba zabezpieczyć ciągłość działalności, bo bez tego i tak nie będzie z czego spłacać reszty.