Czy można rozpocząć restrukturyzację, jeśli bank wypowiedział kredyt i żąda natychmiastowej spłaty?

O
OddluzeniePaulina
17.03.2026 o 11:53
Prowadzę małą firmę budowlaną jako sp. z o.o. i od kilku miesięcy mamy problemy z płynnością po opóźnieniach w płatnościach od dwóch dużych kontrahentów. Największym wierzycielem jest bank, bo mamy kredyt obrotowy, który został wypowiedziany i bank wezwał do spłaty całej kwoty w trybie natychmiastowym. Do tego są zabezpieczenia, w tym hipoteka na prywatnym mieszkaniu członka zarządu oraz poręczenie wspólnika. Zaległości wobec dostawców materiałów to ok. 210 tys. zł, a wobec banku ok. 520 tys. zł, zatrudniamy 11 osób i chcemy utrzymać działalność. Jesteśmy na etapie kompletowania dokumentów i rozmów z doradcą, ale boję się, że wypowiedzenie kredytu wszystko przekreśla. Czy w takiej sytuacji w ogóle da się rozpocząć postępowanie restrukturyzacyjne i czy obejmuje ono też działania banku związane z zabezpieczeniami?

Dyskusja (2)

Najnowsze głosy
L
Leszek96
17.03.2026 12:53
Z tego co kojarzę, samo wypowiedzenie kredytu i wezwanie do natychmiastowej spłaty nie zamyka drogi do restrukturyzacji, tylko mocno podkręca presję czasową, zwłaszcza jeśli bank może szybko iść w egzekucję z zabezpieczeń. Pytanie, czy bank już uruchomił jakieś formalne kroki (pozew, BTE już nie ma, ale np. nakaz zapłaty, wypowiedzenie hipoteką, zajęcia), czy na razie jest tylko wezwanie do zapłaty. Dużo też zależy od tego, czy macie realną szansę na szybkie spływy od tych dwóch kontrahentów i jak to wygląda w dokumentach (terminy, uznanie długu, spory). Banki czasem rozmawiają, ale przy natychmiastowej wymagalności zwykle chcą zobaczyć konkrety, a nie ogólny „plan”. Na jaką kwotę jest kredyt i czy macie już przeterminowane inne zobowiązania (ZUS/US/podwykonawcy)?
B
BartekRestrukt
17.03.2026 13:00
Tak, da się rozpocząć restrukturyzację także wtedy, gdy bank wypowiedział kredyt i żąda natychmiastowej spłaty — samo wypowiedzenie nie zamyka drogi do postępowania. Kluczowe jest to, czy firma jest jeszcze w stanie działać i czy da się pokazać realny plan wyjścia z zatoru (np. spodziewane wpływy od kontrahentów, nowe kontrakty), bo wtedy łatwiej rozmawiać o wstrzymaniu presji i ułożeniu spłat. Zabezpieczenia typu hipoteka na prywatnym mieszkaniu i poręczenia to osobny, trudny wątek, ale restrukturyzacja spółki może przynajmniej uporządkować sytuację i zatrzymać eskalację w samej firmie. Bank zwykle i tak będzie ważnym graczem w układzie, więc im szybciej zacznie się z nim rozmowę na tle konkretnych liczb, tym lepiej dla sprawy. Na jakim etapie jest bank z egzekucją — już tytuł wykonawczy/komornik, czy na razie tylko wezwanie po wypowiedzeniu?