Które płatności zabezpieczyć, gdy nie wystarcza na wszystko?

K
Kasia_86
27.09.2026 o 21:36
Prowadzę firmę usługową i przy obecnym spadku wpływów nie jestem już w stanie regulować wszystkich zobowiązań w terminie. W pierwszej kolejności zabezpieczam wypłaty i kluczowych dostawców, bez których nie zrealizujemy bieżących zleceń, ale przez to zaczynają rosnąć zaległości w ZUS, podatkach i leasingu. Zastanawiam się, czy taka kolejność ma sens, czy powinnam bardziej obawiać się szybkich działań ze strony urzędu albo leasingodawcy. Część wierzycieli zgadza się na przesunięcie płatności, jednak trudno ocenić, komu płacić choćby częściowo, a z kim od razu negocjować. Jak ustalacie priorytety w takiej sytuacji, żeby firma mogła dalej działać i jednocześnie nie pogłębiać kryzysu?

Dyskusja (3)

Najnowsze głosy
R
Romek94
28.09.2026 07:42
Moim zdaniem zabezpieczenie wypłat i dostaw niezbędnych do realizacji zleceń ma sens, bo bez nich firma szybko straci możliwość zarabiania. Nie odkładałbym jednak ZUS-u i podatków bez kontaktu z urzędem — lepiej od razu sprawdzić możliwość rozłożenia zaległości na raty lub odroczenia terminu. Warto też przejrzeć materiał Które płatności w firmie w kryzysie zabezpieczyć najpierw? „Które płatności w firmie w kryzysie zabezpieczyć najpierw?”, bo porządkuje ryzyka związane m.in. z leasingiem i wierzycielami. Kluczowe jest chyba ustalenie, która niezapłacona faktura może najszybciej zatrzymać działalność albo uruchomić egzekucję.
D
DarekKomornik
28.09.2026 22:33
Też bym tak do tego podszedł — trzeba przede wszystkim utrzymać ludzi i możliwość realizacji zleceń. Z ZUS-em i skarbówką nie warto jednak czekać, aż zaległości urosną, tylko od razu próbować ustalić raty albo odroczenie. Leasing też bym szybko negocjował, bo utrata auta czy sprzętu może dodatkowo zablokować działalność. Podobny watek byl tez tutaj: Która umowa może pociągnąć za sobą resztę zobowiązań?.
L
Lena88
29.09.2026 12:10
Moim zdaniem zabezpieczenie wypłat i dostaw niezbędnych do realizacji zleceń ma sens, bo bez tego firma szybko przestanie generować wpływy. Nie odkładałabym jednak ZUS-u, podatków i leasingu bez kontaktu z tymi instytucjami — warto od razu próbować ustalić raty albo przesunięcie terminu. Najważniejsze, żeby każdą płatność oceniać pod kątem skutków opóźnienia i nie czekać, aż wierzyciele sami zaczną działać.