Ogłoszenie upadłości firmy budowlanej a przerwany remont lokalu — do kogo zgłosić materiały zostawione na miejscu?

E
Ewa_po_godzinach
11.07.2026 o 19:21
Czy ktoś miał sytuację, w której firma budowlana ogłosiła upadłość w trakcie remontu lokalu i z dnia na dzień przestała odbierać telefony? U nas prace są wykonane mniej więcej w połowie, na miejscu zostały materiały za około 18 tys. zł i część narzędzi ekipy. W KRS pojawiła się informacja o otwarciu postępowania, ale nie mamy jeszcze jasności, kto faktycznie może podjąć decyzję o zabezpieczeniu albo odbiorze tych rzeczy. Do kogo w praktyce zgłasza się właściciel lokalu w takiej sytuacji, żeby ustalić, co dalej z placem budowy i rzeczami pozostawionymi na miejscu?

Dyskusja (10)

Najnowsze głosy
P
Przemek_Firma
11.07.2026 20:10
Miałem podobną sytuację przy remoncie biura, tylko kwota za materiały była mniejsza. U nas po wpisie w KRS kontaktowaliśmy się już nie z ekipą, tylko z osobą wskazaną w postępowaniu, bo wykonawca praktycznie przestał decydować o takich rzeczach. Zrobiliśmy zdjęcia wszystkiego, spisaliśmy co zostało w lokalu i wysłaliśmy mailowo informację, że materiały oraz narzędzia są na miejscu i nie będą ruszane bez potwierdzenia. Dobrze się to potem przydało, bo syndyk pytał dokładnie, co jest czyje i w jakim stanie. Trzeba też rozdzielić materiały kupione przez was od tych, które formalnie mogły być po stronie firmy, bo to robi dużą różnicę. U nas część rzeczy została odebrana przez podwykonawcę dopiero po zgodzie syndyka, a część była zaliczona do rozliczenia. Na pewno nie oddawałbym narzędzi „koledze z ekipy” tylko na telefon, bo potem można się wpakować w niepotrzebny spór. Macie faktury albo protokół, z którego wynika, kto zapłacił za te materiały?
J
Jolanta_Komornik
11.07.2026 20:32
Przemek dobrze podpowiada, po otwarciu postępowania kluczowy jest kontakt z osobą wpisaną w KRS przy sprawie, bo sama ekipa może już nie mieć swobody decydowania o materiałach i narzędziach. Do tego dobrze mieć zdjęcia, spis rzeczy i informację, które materiały były kupione przez Was, a które przez wykonawcę.
M
Marta84
11.07.2026 20:56
Jolanta, zgadzam się co do zasady, tylko doprecyzowałbym, że sam wpis w KRS nie zawsze od razu mówi, kto faktycznie przejął zarząd nad majątkiem firmy. Przy upadłości może to być syndyk, a przy innych postępowaniach czasem nadzorca albo zarządca, więc dobrze sprawdzić dokładnie rodzaj postępowania. Zdjęcia i spis rzeczy bardzo się przydadzą, zwłaszcza żeby później nie było sporu, co było na miejscu i czyje to było. Czy w KRS macie już podane nazwisko konkretnej osoby przy tym postępowaniu?
W
Weronika90
12.07.2026 10:45
Marta84, masz rację z tym doprecyzowaniem, bo sam komunikat w KRS może jeszcze nie rozstrzygać, kto realnie decyduje o majątku firmy i tych rzeczach zostawionych w lokalu. Ja bym nie zakładała od razu, że to na pewno syndyk, tylko sprawdziła treść postanowienia i osobę wskazaną do kontaktu.
E
EdytaFirmaUpadlosc
11.07.2026 20:24
Ja bym najpierw ustalił, czy w KRS wskazano syndyka albo nadzorcę sądowego, bo zwykle to z tą osobą trzeba rozmawiać o rzeczach zostawionych na miejscu. Macie protokół albo zdjęcia tych materiałów i narzędzi z datą?
M
MikolajRestruktKomornik
11.07.2026 21:15
Też bym zaczął od osoby wpisanej przy postępowaniu w KRS, bo bez tego łatwo potem o spór, czyje są materiały i kto za nie odpowiada. Macie chociaż mailowo potwierdzone, co zostało na lokalu w dniu przerwania prac?
K
Karolina_92
11.07.2026 21:23
U mnie przy podobnej sytuacji kontakt szedł już przez syndyka/nadzorcę z ogłoszenia w KRS, a do czasu decyzji wszystko zostało spisane zdjęciami i protokołem, żeby potem nikt nie twierdził, że coś zniknęło. Macie w dokumentach informację, czy to upadłość z syndykiem, czy restrukturyzacja z nadzorcą?
R
Rafal_90
12.07.2026 08:13
Miałem podobną sytuację przy remoncie biura, tylko kwoty były mniejsze. Jeśli w KRS jest już otwarte postępowanie, to zwykle pojawia się tam też syndyk albo nadzorca i z nim trzeba ustalać, co zrobić z rzeczami firmy zostawionymi w lokalu. Dobrze mieć zdjęcia materiałów i narzędzi, spisane co jest na miejscu oraz kiedy ekipa ostatnio była. Lepiej tego nie ruszać ani nie wydawać nikomu „na słowo”, bo potem może być spór, czy coś zginęło. U nas dopiero po kontakcie z osobą prowadzącą postępowanie dostaliśmy informację, co można zabezpieczyć, a co ma zostać do odbioru. Przy materiałach za 18 tys. zł tym bardziej pilnowałbym papierów i korespondencji. Macie już w KRS podane nazwisko syndyka albo nadzorcy?
A
Ania_Restrukt
12.07.2026 09:47
Miałem podobną sytuację przy remoncie biura, tylko kwota materiałów była trochę mniejsza. U nas po informacji w KRS kontaktowaliśmy się nie z ekipą, tylko z osobą wskazaną w postępowaniu, bo wykonawca już praktycznie niczego nie chciał potwierdzać na piśmie. Zrobiliśmy zdjęcia wszystkiego, spisaliśmy materiały i narzędzia, a potem wysłaliśmy maila z informacją, że rzeczy są u nas i czekamy na decyzję, co dalej. Do czasu odpowiedzi niczego nie ruszaliśmy poza zabezpieczeniem przed zniszczeniem, bo potem łatwo o zarzut, że coś zginęło albo zostało zużyte. W naszym przypadku po kilku tygodniach odezwał się syndyk i ustalił odbiór części narzędzi, a materiały były osobnym tematem, bo część była już przypisana do naszej umowy i faktur. Dobrze mieć wszystko udokumentowane datami, bo przy takich firmach często później nikt niczego „nie pamięta”. Sprawdźcie też, czy te materiały były kupione przez was, czy przez firmę na ich fakturę. Czy macie w umowie zapisane, kiedy własność materiałów przechodzi na was?
O
Ola_Upadlosc
19.07.2026 15:13
Przy otwartym postępowaniu zwykle kontaktuje się z syndykiem albo zarządcą wskazanym w aktach/KRS, bo to on może rozstrzygać, co zrobić z majątkiem firmy i zostawionymi rzeczami. Dla porządku spisałbym stan materiałów i narzędzi ze zdjęciami oraz datą, żeby później nie było sporu, co faktycznie zostało w lokalu.