Czy zajęcie konta firmowego przez komornika blokuje oddłużanie firmy?

R
Radek_84
09.07.2026 o 16:20
Prowadzę firmę usługową i mamy świeże zajęcie rachunku przez komornika po sprawie z jednym z większych wierzycieli. Na koncie pojawiają się wpływy od klientów, ale część środków od razu jest blokowana, przez co trudno normalnie opłacać bieżące koszty. Równolegle próbujemy rozmawiać z innymi wierzycielami o ratach, tylko obawiam się, że takie zajęcie wygląda dla nich jak sygnał, że sytuacja jest już poza kontrolą. Nie chodzi mi o teorię, tylko o praktyczne doświadczenia firm, które miały podobny moment. Czy zajęcie konta zwykle zamyka drogę do ugód? Jak wierzyciele patrzą na taką sytuację?

Dyskusja (6)

Najnowsze głosy
R
RadekFirmaUpadlosc
09.07.2026 17:58
Samo zajęcie konta nie blokuje rozmów o oddłużaniu, ale faktycznie może utrudniać bieżące działanie firmy i pogarszać obraz w oczach innych wierzycieli. Dużo zależy od tego, czy jesteście w stanie pokazać realne wpływy, stałe koszty i konkretny plan spłat mimo egzekucji. Wierzyciele często patrzą bardziej na przewidywalność niż na sam fakt, że komornik już wszedł na rachunek. Macie zajęte tylko jedno konto czy wszystkie rachunki firmowe?
L
Lena88
15.07.2026 20:15
Radek ma tu sporo racji, tylko doprecyzowałbym, że samo zajęcie rachunku nie przekreśla oddłużania ani rozmów z pozostałymi wierzycielami, choć bez pokazania bieżących liczb może rzeczywiście wyglądać gorzej, niż jest w praktyce. Macie już policzone, ile z wpływów faktycznie zostaje po blokadach na koszty firmy?
E
ElizaKomornik
09.07.2026 18:10
Samo zajęcie konta nie blokuje oddłużania firmy, ale mocno utrudnia rozmowy i płynność, bo wierzyciele widzą, że sprawa jest już na etapie egzekucji. Macie już ustalone, jaka część wpływów realnie zostaje do dyspozycji po blokadach?
R
Romek94
09.07.2026 20:28
Eliza ma rację, samo zajęcie rachunku nie zamyka drogi do oddłużania, ale zmienia warunki rozmów. Dla innych wierzycieli to zwykle sygnał, że trzeba szybko ustalić konkretny plan, bo inaczej każdy będzie próbował odzyskać swoje osobno. Kluczowe jest policzenie, ile pieniędzy faktycznie zostaje firmie po blokadach i czy z tej kwoty da się opłacić koszty bieżące oraz jakąkolwiek ratę. Bez takiego wyliczenia łatwo obiecać za dużo, a potem jeszcze bardziej stracić wiarygodność. Przy rozmowach z wierzycielami dobrze działa pokazanie realnego harmonogramu, nawet skromnego, zamiast ogólnej deklaracji, że „będzie spłacane”. Problem w tym, że jeśli egzekucja zabiera większość wpływów, to ugody z pozostałymi mogą być tylko na papierze. Dobrze też sprawdzić, czy zajęcie obejmuje wszystkie rachunki i czy nie ma błędów w kwotach albo tytule egzekucyjnym. Ile mniej więcej procent miesięcznych wpływów zostaje wam po blokadzie?
Z
Zosia84
09.07.2026 18:20
Samo zajęcie konta firmowego przez komornika nie blokuje oddłużania firmy, ale mocno utrudnia płynność i rozmowy z wierzycielami. Dla innych wierzycieli to rzeczywiście może być sygnał ostrzegawczy, dlatego dobrze działa pokazanie im konkretnego planu spłat i bieżących wpływów, zamiast samej informacji, że „będzie lepiej”. Przy większych problemach trzeba też uważać, żeby nie faworyzować jednego wierzyciela kosztem pozostałych, bo później może to wrócić w razie postępowania restrukturyzacyjnego albo upadłościowego. Czy macie już policzone, ile realnie zostaje miesięcznie po zajęciu i kosztach stałych?
J
Julita_90
10.07.2026 09:00
Samo zajęcie konta nie musi jeszcze oznaczać, że oddłużanie firmy jest zablokowane, ale faktycznie może utrudniać rozmowy, jeśli wierzyciele widzą chaos w przepływach. Dużo zależy od tego, czy macie stałe wpływy, realny plan spłat i czy da się pokazać, że firma nadal działa operacyjnie. Istotne jest też, czy zajęcie dotyczy całego rachunku firmowego, czy tylko określonej kwoty z tytułu egzekucji. Macie już ustaloną dokładną kwotę zadłużenia u tego wierzyciela i wysokość zajęcia?