Czy sprzedaż części maszyn firmowych pomaga w oddłużaniu firmy?

R
Rafal_od_mebli
01.07.2026 o 10:59
Prowadzę małą firmę meblarską i mam kilka zaległości wobec dostawców oraz banku. Myślę o sprzedaży jednej starszej okleiniarki i kilku narzędzi, żeby pokazać wierzycielom, że realnie chcę zmniejszać długi, ale boję się, że później zabraknie sprzętu do bieżących zleceń. Czy sprzedaż części majątku firmy może pomóc w oddłużaniu, czy raczej utrudnić dalsze rozmowy z wierzycielami?

Dyskusja (5)

Najnowsze głosy
L
Lucyna_84
01.07.2026 11:24
Sprzedaż części sprzętu może pomóc w rozmowach z wierzycielami, jeśli pokażesz, że pieniądze faktycznie idą na spłatę zaległości, a nie tylko na bieżące łatanie dziur. Trzeba jednak uważać, żeby nie sprzedać czegoś, co za chwilę ograniczy produkcję i pogorszy sytuację firmy, bo wtedy wierzyciele mogą uznać, że firma traci zdolność do zarabiania. Przy starszej okleiniarce sprawdziłbym, czy jej sprzedaż realnie nie zatrzyma zleceń albo czy da się ją czasowo zastąpić podwykonawcą. Czy ta okleiniarka jest jeszcze regularnie używana przy obecnych zamówieniach?
A
AdamRestrukt
01.07.2026 11:52
U mnie sprzedaż części sprzętu pomogła w rozmowach z wierzycielami, ale tylko wtedy, gdy nie ruszałem maszyn potrzebnych do bieżącej pracy, bo bez przychodów dług szybko wracał. Spisałeś sobie, ile realnie zleceń obsługujesz tą okleiniarką w miesiącu?
M
Maciek_94
01.07.2026 15:21
Adam ma rację, że sama sprzedaż sprzętu nie rozwiąże sprawy, jeśli potem firma nie ma czym zarabiać. U mnie kiedyś sprzedaż starszych narzędzi trochę uspokoiła jednego dostawcę, bo zobaczył konkretną wpłatę, ale maszyny używanej przy stałych zleceniach nie ruszałem. Przy takiej okleiniarce policzyłbym nie tylko ile da się za nią dostać, ale też ile przychodu może odpaść przez jej brak. Masz możliwość zlecić oklejanie na zewnątrz przez jakiś czas, gdybyś ją sprzedał?
R
Romek94
10.07.2026 09:13
Maciek_94 dobrze to ujął, bo sama sprzedaż dla samej wpłaty potrafi się zemścić, jeśli potem brakuje sprzętu do roboty. Miałem podobną sytuację w małej działalności i pozbyłem się rzeczy, które leżały więcej niż pracowały, a pieniądze od razu poszły na część zaległości. Efekt był taki, że rozmowa z wierzycielem zrobiła się spokojniejsza, bo nie były to tylko obietnice. Ale jednej maszyny, która była potrzebna przy regularnych zleceniach, nie ruszałem, mimo że dałaby większą kwotę. Lepiej wyszło pokazać plan spłat oparty na tym, co firma realnie zarabia, niż wyprzedać się za szybko. Przy okleiniarce sprawdziłbym, czy da się ją zastąpić podwykonawcą albo wynajmem, bo inaczej można sobie odciąć przychód. Czy ta starsza okleiniarka faktycznie pracuje przy bieżących zleceniach, czy bardziej stoi jako zapas?
B
Basia92
01.07.2026 16:08
Sama sprzedaż części majątku może pomóc, ale tylko wtedy, gdy nie podcina firmie możliwości zarabiania. Wierzyciele zwykle patrzą nie tylko na jednorazową wpłatę, ale też na to, czy firma będzie miała z czego spłacać kolejne raty. Jeśli okleiniarka jest starsza, rzadko używana albo da się ją zastąpić podwykonawcą, to taka decyzja może wyglądać rozsądnie. Gorzej, jeśli po sprzedaży zaczną wypadać terminy zleceń, bo wtedy łatwo o jeszcze większe zaległości. Dobrze też uważać, żeby nie sprzedać sprzętu zbyt tanio i potem nie tłumaczyć się z tego przed bankiem czy innymi wierzycielami. Moim zdaniem to bardziej argument w rozmowach jako element planu, a nie samodzielne rozwiązanie problemu zadłużenia. Przydałoby się policzyć, ile realnie da sprzedaż i ile firma może przez to stracić na produkcji. Ta okleiniarka stoi większość czasu, czy jednak regularnie obsługuje bieżące zamówienia?