Ogłoszenie upadłości producenta mebli na wymiar a wpłacona zaliczka i rozpoczęta zabudowa — do kogo kierować pytania?

W
Wojtek_ogrod
28.06.2026 o 07:20
Mam pytanie jako osoba z branży wykończeniowej, bo trafił do mnie klient po problemach z firmą od mebli na wymiar. Firma miała zrobić kuchnię, pobrała około 12 tys. zł zaliczki, wykonała pomiar i podobno część płyt została już zamówiona. W międzyczasie pojawiła się informacja o ogłoszeniu upadłości, a kontakt z biurem i stolarzem praktycznie się urwał. Klient ma tylko umowę, potwierdzenie przelewu i kilka maili z ustaleniami projektu. Do kogo w takiej sytuacji powinien kierować pytania o zaliczkę, materiały i ewentualne wydanie dokumentacji projektu?

Dyskusja (9)

Najnowsze głosy
T
TeresaUpadlosc
28.06.2026 07:55
W takiej sytuacji pytania kierowałbym przede wszystkim do syndyka albo sądu upadłościowego, bo po ogłoszeniu upadłości to już zwykle nie biuro firmy decyduje, co dalej z umowami i majątkiem. Klient może zgłosić wierzytelność z tytułu zaliczki i zebrać wszystko, co ma: umowę, przelew, korespondencję, ustalenia o pomiarze i zamówionych płytach; wiadomo, czy upadłość jest już formalnie ogłoszona w KRS/MSiG?
B
BeataUpadlosc
28.06.2026 08:13
W takiej sytuacji pytania kierowałbym przede wszystkim do syndyka, o ile faktycznie ogłoszono upadłość i jest już wyznaczony. Klient powinien zgłosić swoją wierzytelność w postępowaniu upadłościowym, bo sama umowa i potwierdzenie przelewu to podstawowe dokumenty do wykazania roszczenia. Co do rozpoczętej zabudowy i zamówionych płyt, trzeba ustalić, czy materiały zostały przypisane do konkretnego zlecenia i czy fizycznie istnieją, bo od tego może zależeć, czy da się cokolwiek odzyskać poza pieniędzmi. Czy klient ma informację z sądu albo z obwieszczenia, kto jest syndykiem?
Z
Zuzanna_98
28.06.2026 08:23
Przy upadłości pytania zwykle kieruje się już nie do biura firmy, tylko do syndyka albo osoby wskazanej w obwieszczeniu o upadłości, bo to ona ustala, co wchodzi do masy i czy umowa będzie dalej wykonywana. Kluczowe będzie też, czy ta zaliczka została ujęta jako wierzytelność i czy istnieje jakikolwiek protokół lub korespondencja potwierdzająca zamówienie płyt.
M
Malgorzata_Restrukt
28.06.2026 08:29
Zuzanna dobrze wskazała kierunek, bo po ogłoszeniu upadłości rozmowa z biurem może już nic nie dawać. Ja bym jeszcze doprecyzował, że klient powinien sprawdzić treść obwieszczenia, bo tam zwykle jest informacja, kto prowadzi sprawę i w jakim trybie zgłasza się roszczenie. Istotne będzie też, czy firma faktycznie zamówiła materiały i czy da się je przypisać do tej konkretnej kuchni, bo samo „podobno” od stolarza może być trudne do wykazania. Czy w umowie jest zapis, co dzieje się z zaliczką przy odstąpieniu albo niewykonaniu zamówienia?
G
GabrielaUpadloscRestrukt
28.06.2026 08:39
Zuzanna, właśnie tego próbuję doprecyzować, bo klient na razie ma tylko ogólną informację o upadłości, bez jasnego kontaktu do konkretnej osoby. Czy w takiej sytuacji najpierw szuka się obwieszczenia i danych syndyka, a dopiero potem pyta o zaliczkę oraz te zamówione płyty? Zastanawia mnie też, czy sama informacja od firmy, że materiał był już zamówiony, ma tu jakiekolwiek znaczenie bez dokumentów po ich stronie. Czy klient ma już numer sprawy albo nazwisko syndyka?
M
MarekUpadloscRestrukt
28.06.2026 17:01
W takiej sytuacji najpierw trzeba ustalić, czy faktycznie jest już ogłoszona upadłość i kto jest syndykiem, bo od tego momentu zwykle to syndyk przejmuje kontakt w sprawach majątku firmy i rozpoczętych zleceń. Klient z umową i potwierdzeniem przelewu ma podstawę, żeby zgłosić swoją wierzytelność w postępowaniu upadłościowym. Osobno można pytać syndyka, czy jakieś materiały faktycznie zostały zamówione, opłacone i czy da się je wydać albo rozliczyć w ramach masy upadłości. Trzeba się jednak liczyć z tym, że odzyskanie całej zaliczki może być trudne, bo wierzycieli bywa wielu, a środki są dzielone według zasad postępowania. Jeżeli kuchnia nie została wykonana, to kontaktowanie się dalej ze stolarzem czy biurem może już nic nie dać, zwłaszcza jeśli nie mają prawa samodzielnie dysponować majątkiem firmy. Dobrze też sprawdzić, czy umowa była z firmą jako spółką, działalnością jednoosobową czy pośrednikiem, bo to zmienia adresata roszczeń. Czy klient ma w umowie dokładną nazwę firmy i NIP?
M
MiloszRestruktKomornik
28.06.2026 17:12
W takiej sytuacji pierwsze pytania zwykle kieruje się już nie do biura firmy, tylko do syndyka albo nadzorcy, jeśli faktycznie została ogłoszona upadłość. Klient dobrze, że ma umowę i potwierdzenie przelewu, bo to będą podstawowe dokumenty do zgłoszenia wierzytelności. Trzeba ustalić, czy postępowanie upadłościowe już formalnie ruszyło, bo sama informacja „firma upada” jeszcze nie zawsze oznacza ogłoszenie upadłości przez sąd. Jeśli część materiału została zamówiona albo wykonana, syndyk może mieć wiedzę, czy da się ją wydać klientowi, rozliczyć albo czy wszystko wchodzi do masy upadłości. Z odzyskaniem pieniędzy bywa różnie, bo klient staje się jednym z wierzycieli i nie ma gwarancji pełnego zwrotu zaliczki. Dobrze też zabezpieczyć całą korespondencję, zdjęcia z pomiaru, projekt, wyceny i wszystkie ustalenia ze stolarzem. Jeżeli montaż był już rozpoczęty, ważne jest oddzielenie tego, co faktycznie zostało wykonane, od tego, za co była wpłacona zaliczka. Czy klient ma jakikolwiek numer sprawy upadłościowej albo nazwisko syndyka?
M
MichalinaFirma
28.06.2026 18:37
Pierwszy adres to syndyk albo sąd upadłościowy, bo po ogłoszeniu upadłości pojedyncze ustalenia z biurem czy stolarzem zwykle schodzą na drugi plan, a klient powinien zgłosić swoją wierzytelność z umową i potwierdzeniem przelewu. Czy ta informacja o upadłości jest już z oficjalnego obwieszczenia, czy tylko „z rynku”?
R
Rafal_90
11.07.2026 08:45
Pytania kierowałbym do syndyka albo osoby wskazanej w ogłoszeniu o upadłości, bo po ogłoszeniu firma zwykle nie decyduje już swobodnie o takich sprawach. Czy klient sprawdzał w KRS albo KRZ, czy jest podany syndyk i sygnatura sprawy?