Które umowy zabezpieczyć najpierw, gdy zaczyna brakować płynności?

O
Ola_z_Torunia
02.08.2026 o 21:34
Mam u klienta sytuację, gdzie firma jeszcze działa normalnie, ale cash flow zaczyna się rozjeżdżać i widać, że za 2-3 miesiące może być ciężko. Największy problem to kilka kontraktów, bez których nie będzie z czego spłacać zaległości, a jednocześnie właśnie tam są opóźnienia w dostawach i pierwsze nerwowe rozmowy. Zastanawiam się, czy najpierw robić mapę wszystkich umów i oznaczać te krytyczne, czy od razu siadać do rozmów z kluczowymi kontrahentami, zanim wyczują temat z rynku. Widzę też czerwone flagi typu krótkie terminy wypowiedzenia, kary umowne i płatności uzależnione od jednego dużego odbiorcy. Jak w praktyce podejść do takiego zabezpieczenia kontraktów, żeby nie wywołać paniki, ale mieć już plan naprawczy, jeśli sytuacja się pogorszy?

Dyskusja (3)

Najnowsze głosy
M
Malgorzata_Restrukt
03.08.2026 00:55
Ja bym zaczęła od szybkiej mapy umów, ale nie „akademickiej” dla wszystkich, tylko od razu z podziałem na te, które realnie utrzymują cash flow w najbliższych 2-3 miesiącach. Dopiero przy tak oznaczonych kontraktach siadałabym do rozmów, bo wtedy wiadomo, gdzie można negocjować terminy, a gdzie każde opóźnienie odpala większy problem. Dobrze opisuje to ten materiał: Jak zabezpieczyć kluczowe kontrakty, zanim uruchomią kryzys?, szczególnie wątek czerwonych flag i rozmowy z kontrahentem zanim sytuacja stanie się formalnym kryzysem. Kluczowe pytanie: które umowy po zerwaniu zabierają firmie możliwość wykonania planu naprawczego?
K
Kasia_Oddluzenie
03.08.2026 09:40
Ja bym zaczęła od szybkiej mapy umów, ale nie jako wielkiego projektu, tylko praktycznie: które kontrakty dają realny cash flow, gdzie są kary/ryzyko wypowiedzenia i gdzie już widać czerwone flagi. Dopiero z tym w ręku siadałabym do rozmów z kontrahentami, bo wtedy łatwiej zaproponować konkretny plan naprawczy zamiast tłumaczyć się ogólnie z opóźnień. Najgorsze jest czekać, aż druga strona sama uzna, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.
R
Renata81
04.08.2026 00:53
Ja bym zaczęła od szybkiej mapy umów, ale nie akademickiej, tylko takiej roboczej: które kontrakty dają cash flow, gdzie są opóźnienia i gdzie druga strona może najszybciej wypowiedzieć albo wstrzymać współpracę. Równolegle warto już rozmawiać z tymi najważniejszymi kontrahentami, bo czasem wcześniejsze uprzedzenie i konkretny plan naprawczy robią większą różnicę niż czekanie, aż pojawi się formalny problem. Najgorsze jest udawanie, że wszystko jest pod kontrolą, kiedy czerwone flagi już widać. Podobny watek byl tez tutaj: Firma ma zysk w księgach, a na koncie pusto.