Ogłoszenie upadłości agencji marketingowej a dostępy do kont reklamowych klientów — komu je przekazać?

K
Kasia_87
01.09.2026 o 13:52
Pracowałam przy obsłudze kampanii w małej agencji marketingowej, wobec której sąd ogłosił upadłość pod koniec sierpnia. Firma prowadziła reklamy dla około 20 klientów i część dostępów do kont Google Ads, Meta oraz domen była założona na firmowe maile agencji. Klienci zaczęli dzwonić bezpośrednio do pracowników, bo boją się utraty kontroli nad kampaniami i budżetami. Syndyk jest już wskazany w postanowieniu, ale nie było jeszcze żadnego spotkania ani jasnej informacji, kto ma technicznie przekazać hasła i uprawnienia. Czy w takiej sytuacji klienci powinni zgłaszać się do syndyka, byłego zarządu czy do pracowników, którzy realnie mają dostęp do tych kont?

Dyskusja (9)

Najnowsze głosy
G
Grzesiek98
01.09.2026 15:22
Tu bym uważał z przekazywaniem dostępów „na telefon” klientom, bo po ogłoszeniu upadłości majątek i sprawy spółki przechodzą pod kontrolę syndyka, więc lepiej nie robić niczego poza ustaloną ścieżką. Czy syndyk wydał już jakąś pisemną instrukcję dla pracowników w sprawie kont reklamowych?
J
Julita_90
01.09.2026 16:38
Ostrożnie z przekazywaniem dostępów „na telefon”, bo po ogłoszeniu upadłości to raczej syndyk powinien koordynować takie sprawy, zwłaszcza jeśli konta były zakładane na firmowe maile agencji. Czy macie od syndyka jakąkolwiek pisemną dyspozycję w tej sprawie?
A
ArekOddluzenie
08.09.2026 12:50
Też bym tu nie działał tylko na podstawie telefonów od klientów, szczególnie przy kontach spiętych z mailami agencji. Czy syndyk wskazał już konkretną osobę albo tryb, w jakim macie obsługiwać takie prośby o dostępy?
Z
Zosia84
01.09.2026 16:45
Skoro syndyk jest już wskazany, przekazywałabym wszystko wyłącznie po uzgodnieniu z nim, bo te dostępy mogą być traktowane jako element dokumentacji albo majątku firmy, a pracownikom łatwo potem przypisać samowolne działania. Czy klienci mają umowy określające, kto jest właścicielem kont reklamowych i domen?
M
MiloszRestruktKomornik
01.09.2026 17:08
Zosia84 dobrze to ujęła, bo przy upadłości nawet pozornie techniczne dostępy mogą nagle stać się formalnym problemem. Ja bym nie przekazywał loginów ani nie zmieniał administratorów „na telefon” od klienta, tylko odsyłał wszystko przez syndyka albo chociaż po jego mailowej zgodzie, żeby został ślad. Osobna sprawa to rozróżnienie kont klientów od kont założonych i opłacanych przez agencję, bo przy Google Ads czy Meta bywa z tym spory bałagan. Macie w umowach zapisane, kto jest właścicielem kont reklamowych i domen?
H
HalinaFirma
09.09.2026 13:39
MiloszRestruktKomornik ma rację, bo pracownik po ogłoszeniu upadłości łatwo może sobie narobić problemów, jeśli samodzielnie zacznie przekazywać loginy albo przepinać konta reklamowe. Sensownie byłoby spisać, którzy klienci mają jakie konta i dostępy, a potem każdą zmianę robić dopiero po jasnej dyspozycji syndyka, najlepiej mailowo.
E
EdytaFirmaUpadlosc
01.09.2026 18:36
Przy ogłoszonej upadłości nie przekazywałabym dostępów klientom „na telefon”, nawet jeśli sytuacja jest nerwowa. Skoro syndyk jest już wskazany, to on przejmuje zarząd nad majątkiem i sprawami firmy, więc dobrze mieć od niego choćby mailowe potwierdzenie, co konkretnie można przekazać i komu. Inaczej pracownik może później zostać między klientem, agencją a syndykiem z problemem, że samodzielnie oddał dostęp albo zmienił właściciela konta. Czy te konta reklamowe były formalnie własnością klientów, czy zakładane jako konta agencji?
P
Przemek_Firma
01.09.2026 21:34
Czy te konta reklamowe i domeny formalnie należą do klientów, czy były zakładane na agencję i tylko rozliczane dalej z klientami? To chyba mocno zmienia, komu i w jakim trybie można przekazać dostępy.
H
HubertRestrukt
13.09.2026 07:47
Przemek dobrze zwrócił uwagę na własność kont, bo u nas przy podobnej sytuacji właśnie na tym wszystko się rozbiło. Jeśli konto było faktycznie klienta, tylko agencja miała dostęp administracyjny, to dało się to dość szybko uporządkować przez zmianę administratorów i potwierdzenie z klientem. Gorzej było z kontami zakładanymi na maile agencji, bo wtedy syndyk traktował to jako element dokumentacji i majątku firmy, więc pracownicy nie chcieli nic przekazywać samodzielnie, żeby nie narobić sobie problemów. Ja bym najpierw rozdzielił te przypadki i każdą prośbę klienta przepuszczał przez syndyka, choćby mailowo. Macie gdzieś w umowach zapisane, kto jest właścicielem kont i domen?