Nowe finansowanie w restrukturyzacji - kiedy to nie pogarsza sytuacji?

K
Kasia_87
16.08.2026 o 13:17
Prowadzę firmę usługową i jesteśmy na etapie rozmów o restrukturyzacji, ale największy problem to bieżąca płynność. Właściciel rozważa pożyczkę do spółki, a jeden z większych kontrahentów sygnalizuje, że mógłby zapłacić część środków z góry pod nowe zlecenia. Zastanawiam się, gdzie jest granica między normalnym finansowaniem pomostowym a działaniem, które później ktoś uzna za krzywdzące dla wierzycieli. Czy takie nowe pieniądze wymagają jakiejś zgody nadzorcy albo ujęcia w planie restrukturyzacyjnym? Nie chodzi nam o wyprowadzanie majątku ani faworyzowanie kogokolwiek, tylko o utrzymanie działalności do czasu głosowania nad układem. Jak praktycznie ocenić, czy taka pożyczka albo zaliczka od kontrahenta jest bezpieczna?

Dyskusja (1)

Najnowsze głosy
M
Marcin96
16.08.2026 14:25
Moim zdaniem kluczowe jest to, czy takie finansowanie faktycznie służy utrzymaniu działalności i zwiększa szanse na spłatę wierzycieli, a nie tylko przesuwa problem albo uprzywilejowuje wybrane osoby. Przy pożyczce właścicielskiej czy zaliczce od kontrahenta warto dobrze opisać cel, warunki i przepływ środków, bo później liczy się nie tylko sama kwota, ale też transparentność decyzji. Do poczytania w temacie jest ten materiał: Czy nowe finansowanie w restrukturyzacji jest bezpieczne?, całkiem rzeczowo pokazuje różnicę między finansowaniem pomostowym a ryzykiem pogorszenia sytuacji wierzycieli. Pytanie, czy w Waszym przypadku te środki mają zabezpieczać konkretne nowe zlecenia i przychód, czy tylko łatać zaległości bez planu na dalsze miesiące.