Zaległości w ZUS i straszenie odpowiedzialnością karną

O
Ola_kwiaty
16.08.2026 o 06:28
Prowadzę małą firmę usługową i przez kilka słabszych miesięcy narobiły mi się zaległości w ZUS, głównie składki za mnie i dwóch pracowników. Odsetki już widzę, ale ostatnio ktoś mnie nastraszył, że za takie długi można mieć nawet sprawę karną albo więzienie, jeśli temat się przeciąga. Nie ukrywam, że trochę mnie to ruszyło, bo do tej pory myślałam raczej o układzie ratalnym i dogadaniu się z ZUS, a nie o takich konsekwencjach. Czy realnie przy zwykłych zaległościach w składkach grozi coś więcej niż egzekucja, opłata dodatkowa albo grzywna? Chciałabym to ogarnąć zanim urośnie do większego problemu, tylko nie wiem, od czego zacząć i czego absolutnie nie zaniedbać.

Dyskusja (2)

Najnowsze głosy
B
BeataUpadlosc
16.08.2026 08:20
Samo zadłużenie w ZUS zwykle nie oznacza od razu sprawy karnej czy więzienia, ale nie warto tego przeciągać, zwłaszcza przy składkach za pracowników. Najczęściej najpierw dochodzą odsetki, egzekucja, czasem opłata dodatkowa, a poważniejsze konsekwencje wchodzą w grę raczej wtedy, gdy ktoś uporczywie nie płaci albo potrąca składki i ich nie odprowadza. Na Twoim miejscu szybko złożyłabym wniosek o raty i pilnowała bieżących składek, bo to pokazuje, że próbujesz temat normalnie uregulować.
E
EdytaFirmaUpadlosc
16.08.2026 13:16
Też bym tego nie wrzucała od razu do worka „więzienie”, ale przy składkach pracowniczych lepiej szybko pokazać, że temat jest ogarniany, np. wniosek o raty i bieżące wpłaty. Sensownie opisano to tutaj: Co grozi firmie za długi w ZUS?, bez straszenia, ale z rozróżnieniem kiedy są odsetki i egzekucja, a kiedy robi się poważniej. Masz już złożony wniosek o układ ratalny, czy dopiero to planujesz?