Czy w trakcie restrukturyzacji można zmienić terminy płatności dla stałych klientów?

K
Kasia_86
09.08.2026 o 10:07
Prowadzę firmę usługową i po otwarciu restrukturyzacji chcemy uporządkować przepływy pieniężne, bo część stałych klientów płaci nam dopiero po 45 albo 60 dniach. Myślimy o zmianie warunków na krótszy termin płatności przy nowych zleceniach, ale boję się, czy nie zostanie to źle odebrane przez nadzorcę albo wierzycieli. Nie chodzi o stare faktury, tylko o nowe prace wykonywane już po otwarciu postępowania. Klienci są dla nas ważni i nie chcemy wyglądać, jakby firma była w panice. Czy taka zmiana wymaga czyjejś zgody? Czy trzeba ją gdzieś formalnie zgłaszać?

Dyskusja (3)

Najnowsze głosy
L
Lena88
09.08.2026 21:56
Chodzi o skrócenie terminu płatności tylko w nowych umowach/zleceniach po otwarciu restrukturyzacji, więc kluczowe może być to, czy warunki będą jednakowe dla podobnych klientów i czy nie wygląda to na faworyzowanie wybranych kontrahentów. Sama zmiana z 60 na np. 14 czy 30 dni przy nowych usługach brzmi raczej jak element porządkowania bieżącej działalności, ale dużo zależy od tego, jak macie opisane zasady współpracy i rozliczeń. Dobrze też rozróżnić, czy to są stałe umowy ramowe, czy każde zlecenie jest osobno akceptowane. Czy nadzorca był już informowany o planowanych zmianach w polityce płatności?
J
JustynaFirma
12.08.2026 07:53
Zgadzam się z Leną, przy nowych zleceniach samo skrócenie terminu raczej nie powinno dziwić, jeśli jest stosowane równo wobec podobnych klientów i da się je uzasadnić porządkowaniem bieżących wpływów. Macie to wpisane w nowy wzór umowy albo regulamin zleceń?
M
Maja98
17.08.2026 19:23
U mnie przy restrukturyzacji skrócenie terminów dla nowych zleceń nie było problemem, tylko trzeba było to jasno pokazać jako element poprawy bieżącej płynności, a nie kombinowanie kosztem kogokolwiek. Kluczowe było rozdzielenie starych zobowiązań od nowych umów i faktur, bo nadzorca patrzył głównie na to, czy firma generuje bieżący cashflow i nie robi nowych zaległości. Stałym klientom tłumaczyliśmy to normalnie, że po otwarciu postępowania zmieniamy zasady dla nowych prac i część to zaakceptowała bez większych emocji. Macie te terminy wpisane w stałych umowach, czy ustalane każdorazowo przy zleceniu?