Czy zaległe wynagrodzenia pracowników mogą utrudnić oddłużanie firmy?

E
Ewa_z_biura
31.07.2026 o 08:31
Prowadzę spółkę z o.o. z branży usług porządkowych i od kilku miesięcy próbujemy uporządkować zadłużenie po utracie dwóch większych kontraktów. Na ten moment mamy około 280 tys. zł zaległości wobec dostawców, banku i kilku mniejszych podwykonawców. Najbardziej martwi mnie jednak to, że za ostatni miesiąc nie wypłaciliśmy pełnych wynagrodzeń pięciu pracownikom, tylko część pensji. Rozmawiamy już z księgową o możliwym planie spłaty zobowiązań i chcemy zacząć rozmowy z wierzycielami. Obawiam się, że zaległości wobec pracowników mogą zostać potraktowane inaczej niż zwykłe faktury handlowe. Czy takie niewypłacone pensje mogą utrudnić oddłużanie firmy albo rozmowy z pozostałymi wierzycielami? Czy ktoś miał podobną sytuację na etapie ratowania spółki przed większymi problemami?

Dyskusja (9)

Najnowsze głosy
E
EdytaFirmaUpadlosc
31.07.2026 09:42
Z mojego doświadczenia zaległe pensje potrafią mocno skomplikować rozmowy o oddłużaniu, bo pracownicy zwykle reagują szybciej i bardziej nerwowo niż dostawcy. U nas przy podobnej sytuacji największy problem zrobił się nie z samej kwoty, tylko z utraty zaufania i ryzyka, że ludzie zaczną odchodzić albo zgłaszać sprawę dalej. Pomogło dopiero jasne ustalenie, kiedy i w jakich ratach wyrównamy zaległości, nawet jeśli nie były to duże przelewy. Czy macie już konkretny termin spłaty brakującej części wynagrodzeń?
H
HalinaFirma
13.08.2026 09:01
Edyta ma rację, przy zaległych pensjach problem szybko przestaje być tylko księgowy, bo dochodzi ryzyko konfliktu z pracownikami i kontroli, a to może osłabić pozycję w rozmowach z bankiem czy wierzycielami. Czy macie już ustalony konkretny termin dopłaty brakującej części wynagrodzeń?
F
FilipRestrukt
31.07.2026 09:53
Zaległe pensje mogą mocno utrudnić rozmowy o oddłużaniu, bo wynagrodzenia pracowników zwykle są traktowane priorytetowo i szybko mogą dojść roszczenia, odsetki albo kontrola PIP. Dobrze byłoby od razu rozdzielić te zaległości od reszty długu i ustalić realny termin spłaty z pracownikami, a czy spółka jest już w rozmowach z doradcą restrukturyzacyjnym?
M
Marcin96
31.07.2026 10:36
FilipRestrukt dobrze zwrócił uwagę na oddzielenie pensji od reszty zobowiązań, bo pracownicy to nie jest taki sam wierzyciel jak dostawca czy bank. Przy pięciu osobach i tylko częściowej wypłacie szybko może się zrobić napięcie w zespole, a wtedy trudniej prowadzić normalne rozmowy o restrukturyzacji. Ja bym pilnował, żeby była jasna informacja dla pracowników, ile dokładnie brakuje i kiedy spółka zamierza to uregulować, bo brak konkretów często najbardziej nakręca konflikt. Czy te zaległości dotyczą tylko jednego miesiąca, czy wcześniejsze wypłaty też były opóźnione?
M
MichalOddluzenieFirma
31.07.2026 10:13
Zaległe pensje same w sobie nie muszą przekreślać oddłużania firmy, ale mogą mocno skomplikować rozmowy, bo wynagrodzenia pracowników są traktowane inaczej niż zwykłe faktury od dostawców. Lepiej nie wrzucać tego do jednego worka z bankiem czy podwykonawcami, bo tu dochodzą jeszcze kwestie prawa pracy i ewentualnej kontroli PIP. Ostrożnie też z obietnicami spłaty „jak się uda”, bo dla pracowników liczy się konkretny termin i kwota. Czy macie już ustalony harmonogram dopłaty brakujących wynagrodzeń?
Z
ZenonOddluzenie
31.07.2026 10:18
MichalOddluzenieFirma dobrze zwrócił uwagę, że pensje to nie jest taki sam dług jak faktura od dostawcy. Ja bym tylko ostrożnie doprecyzował, że samo opóźnienie w wypłacie nie oznacza automatycznie, że całe oddłużanie jest z góry przegrane. Problem zaczyna się wtedy, gdy pracownicy tracą zaufanie, składają skargi albo sprawa wchodzi na drogę urzędową czy sądową. Przy rozmowach z wierzycielami może to też wyglądać źle, jeśli firma reguluje inne zobowiązania, a zaległe wynagrodzenia zostają z boku. W praktyce dobrze oddzielić temat pracowników od reszty zadłużenia i jasno pokazać, kiedy oraz z czego mają dostać brakującą część pensji. To może być ważne także w rozmowach z doradcą restrukturyzacyjnym, bo różne kategorie zobowiązań są traktowane inaczej. Nie demonizowałbym tego, ale też nie odkładałbym pensji na koniec kolejki. Czy te zaległości dotyczą tylko jednego miesiąca, czy już kilku wypłat?
E
Emilia90
31.07.2026 14:43
Tak, zaległe pensje mogą mocno utrudnić oddłużanie, bo wynagrodzenia pracowników są traktowane inaczej niż zwykłe zobowiązania handlowe. Jeśli sprawa pójdzie w stronę restrukturyzacji albo rozmów z wierzycielami, brak pełnych wypłat może być sygnałem, że problem z płynnością jest już poważny. Dobrze byłoby jak najszybciej ustalić z pracownikami konkretny termin dopłaty i mieć to udokumentowane, bo przy kontroli PIP albo sporze pracowniczym robi się z tego osobny kłopot. Czy rozważacie formalną restrukturyzację, czy na razie tylko ugody z wierzycielami?
M
Maja98
31.07.2026 19:03
Zaległe pensje mogą mocno skomplikować rozmowy o oddłużaniu, bo pracownicy zwykle są traktowani inaczej niż zwykli kontrahenci i takie zaległości szybko robią się pilniejsze niż faktury dostawców. Dobrze byłoby doprecyzować, czy rozmawiacie z doradcą restrukturyzacyjnym czy tylko bezpośrednio z wierzycielami?
R
Renata81
04.08.2026 07:51
A z kim już rozmawiacie: z doradcą restrukturyzacyjnym, bankiem czy wierzycielami? Przy zaległych pensjach znaczenie może mieć też to, czy pracownicy są na umowach o pracę i czy opóźnienie dotyczy tylko jednego miesiąca.