Czy spłacanie tylko największego wierzyciela utrudni oddłużanie firmy?

O
OddluzeniePaulina
15.06.2026 o 06:23
Prowadzę małą spółkę z o.o. w branży produkcji mebli na wymiar i od kilku miesięcy mamy problem z płynnością. Łączne zaległości wobec dostawców wynoszą około 180 tys. zł, z czego prawie 90 tys. zł przypada na jednego dostawcę płyt i okuć. Ten największy wierzyciel zapowiedział wstrzymanie dostaw, więc na razie płacimy głównie jemu mniejsze kwoty co tydzień. Pozostali kontrahenci też zaczynają się upominać, a ja nie wiem, czy takie nierówne spłaty nie pogorszą sytuacji przy rozmowach o oddłużaniu. Firma nadal działa i mamy zamówienia na najbliższe dwa miesiące, ale marże są niższe niż wcześniej. Obawiam się, że jeśli zaczniemy rozmawiać z kilkoma wierzycielami naraz, ktoś zarzuci nam faworyzowanie jednego dostawcy. Czy spłacanie tylko największego wierzyciela może utrudnić późniejsze oddłużanie firmy?

Dyskusja (10)

Najnowsze głosy
A
Amelia_Komornik
15.06.2026 07:00
Czy macie z pozostałymi dostawcami ustalone jakiekolwiek terminy spłat, czy po prostu na razie czekają bez konkretów? Samo płacenie największemu wierzycielowi może być zrozumiałe, jeśli bez niego produkcja stanie, ale inni mogą to odebrać jako pomijanie ich roszczeń. Dużo zależy też od tego, czy spółka ma realny plan odzyskania płynności, czy tylko przesuwa problem z tygodnia na tydzień. Czy wobec któregoś z mniejszych wierzycieli są już wezwania do zapłaty albo zapowiedzi pozwu?
T
TatianaUpadlosc
15.06.2026 07:04
Też bym najpierw ustalił, czy reszta dostawców ma podane konkretne daty i kwoty, bo bez tego mogą szybko uznać, że są odsuwani na bok. Macie z nimi chociaż mailowo potwierdzony jakiś harmonogram spłat?
F
FilipRestrukt
15.06.2026 11:19
Tu chyba kluczowe jest właśnie to, czy pozostali dostawcy widzą konkretny plan, a nie tylko przelewy do największego. Macie rozpisane choćby minimalne kwoty dla każdego z nich na najbliższe tygodnie?
Z
Zuzanna_98
15.06.2026 07:25
Samo płacenie największemu dostawcy może na chwilę uratować produkcję, ale przy oddłużaniu firmy bywa później problemem, bo reszta wierzycieli może uznać, że są pomijani. Przy spółce z o.o. dochodzi jeszcze kwestia tego, czy zarząd nie przeciąga sytuacji mimo trwałej niewypłacalności. Dobrze jest mieć spis wszystkich zaległości, terminy wymagalności i realny plan spłat, żeby rozmowy z kontrahentami nie wyglądały jak gaszenie pożaru tylko u jednego dostawcy. Czy macie już policzone, ile miesięcznie realnie zostaje na spłatę zaległości po kosztach bieżącej produkcji?
Z
Zosia84
15.06.2026 07:41
Zuzanna dobrze zwróciła uwagę na ryzyko faworyzowania jednego dostawcy, bo przy późniejszych rozmowach z resztą wierzycieli może to podkopać zaufanie i utrudnić układ. Przy spółce z o.o. kluczowe jest też ustalenie, czy to jeszcze przejściowy zator płatniczy, czy już stan niewypłacalności.
B
BozenaOddluzenie
15.06.2026 07:47
Samo płacenie największemu wierzycielowi może pomóc utrzymać produkcję, ale dla reszty kontrahentów może wyglądać jak ich pomijanie, więc napięcie raczej będzie rosło. Przy oddłużaniu firmy problemem bywa nie tylko wysokość długu, ale też brak jasnego planu spłat i komunikacji z każdym dostawcą. Jeśli mniejsze firmy zaczną kierować sprawy do windykacji albo sądu, zrobi się trudniej negocjować całość. Macie już rozpisane, ile realnie możecie przeznaczać tygodniowo na wszystkich wierzycieli, a nie tylko na tego jednego?
B
BogdanKomornikOddluzenie
15.06.2026 13:23
Samo płacenie głównie największemu dostawcy może doraźnie utrzymać produkcję, ale przy oddłużaniu bywa problematyczne, bo reszta wierzycieli może szybciej przejść do wezwań, pozwów albo egzekucji. Dobrze mieć choćby prosty plan spłat dla wszystkich, nawet nierówny, i rozmawiać z mniejszymi kontrahentami zanim uznają, że są całkiem pomijani.
W
WojtekOddluzenieFirma
15.06.2026 16:51
Samo spłacanie największego wierzyciela może chwilowo utrzymać produkcję, ale przy oddłużaniu firmy bywa problematyczne, bo pozostali kontrahenci mogą szybciej przejść do wezwań, pozwów albo egzekucji. Czy macie już spisane terminy wymagalności i minimalne kwoty, które uspokoiłyby każdego z dostawców?
E
EdytaFirmaUpadlosc
16.06.2026 16:59
Miałem podobną sytuację w firmie usługowej i samo „gaszenie” największego wierzyciela szybko zaczęło psuć relacje z resztą. Ten jeden dostawca faktycznie trzymał nas wtedy za gardło, bo bez niego nie było bieżącej pracy, ale mniejsi kontrahenci po kilku tygodniach poczuli się pomijani i zaczęli naciskać dużo mocniej. U nas pomogło dopiero rozpisanie wszystkim prostego harmonogramu spłat, nawet jeśli kwoty były małe, bo ludzie chcieli widzieć, że nie zostali odstawieni na koniec kolejki. Problem z płaceniem tylko jednemu jest też taki, że później trudniej tłumaczyć pozostałym, czemu dla niego pieniądze były, a dla nich nie. Przy spółce z o.o. dochodzi jeszcze temat tego, żeby nie robić chaosu w dokumentach i przelewach, bo przy większych problemach ktoś może potem pytać, dlaczego akurat tak dzielono środki. Z mojego doświadczenia lepiej działała otwarta rozmowa z każdym dostawcą niż cisza i przelewy tylko do tego najgłośniejszego. Czy macie już policzone, ile realnie co tydzień zostaje na spłaty po kosztach bieżącej produkcji?
J
Julita_90
21.06.2026 10:23
EdytaFirmaUpadlosc dobrze to ujęła, bo u mnie w małej produkcji było podobnie: jak płaciliśmy głównie temu, kto blokował materiał, reszta szybko uznała, że trzeba mocniej naciskać, bo inaczej nic nie dostaną. Pomogło dopiero rozpisanie choćby małych, ale równych przelewów dla kilku wierzycieli naraz i jasne terminy rozmów, bo samo gaszenie największego długu tylko nakręcało nerwy.